Wizyta emigracyjnego pisarza
access_time 2004-06-17 07:35:33

Janusz Nowak, 74-letni pisarz mieszkający w Schaumburgu pod Chicago odwiedził po raz kolejny Polskę. Od 1997 roku utrzymuje ścisłe związki z rodzinnymi stronami i wspiera m.in. Gminną Bibliotekę Publiczną w Radłowie.

Regularnie przesyła bibliotece swoje powieści (wydał ich do tej pory dziewięć) opowiadające o pogmatwanych losach zwykłych polskich emigrantów w USA. Podarował też GBP komputer, po ubiegłorocznej kradzieży kosztownego sprzętu z jej siedziby. -Jesteśmy wdzięczni panu Nowakowi i bardzo cenimy sobie nasze kontakty i współpracę. W naszych placówkach bibliotecznych na terenie gminy znajdują się wszystkie wydane dotychczas książki pisarza i cieszą się zainteresowaniem czytelników - mówi Zbigniew Marcinkowski, dyrektor GBP. Od kilku dni Janusz Nowak przebywa w rodzinnych Marcinkowicach; planuje też wyjazd na Śląsk, skąd pochodzi jego żona.

- Na emigracji spędziłem już ćwierć wieku. W Polsce jestem po raz trzeci i dostrzegam wiele pozytywnych zmian. Nowoczesność wyraźnie wkracza do kraju, ale trudno pogodzić się z upadkiem wielu zakładów, dużym bezrobociem, niedowartościowaniem rolników, niedofinansowaniem kultury - wylicza swoje spostrzeżenia emigracyjny pisarz.

Do rodzinnych stron ma wielki sentyment, choć nie zamierza tu wracać na stałe. Jeśli zdrowie pozwoli, zapowiada natomiast kolejne wizyty w ojczyźnie. W Radłowie zaplanowano dzisiaj spotkanie autorskie z Januszem Nowakiem w miejscowym liceum, w auli pałacu Dolańskich. Niewykluczone też, że pisarz będzie uczestnikiem uroczystej sesji Rady Gminy Radłów pod koniec czerwca. (mab)

Komentarze...