Beautiful night
access_time 2004-08-04 06:33:47

Na torze w Eastbourne rozegrano pierwszy turniej Drużynowego Pucharu Świata na żużlu. W kadrze Polski znalazło się aż trzech zawodników Unii Tarnów, Tomasz Gollob, Janusz Kołodziej i rezerwowy Marcin Rempała.

To pierwszy w historii występ wychowanków Unii Tarnów w tego typu imprezie. Przedpołudniowy trening pozwolił naszym zawodnikom zapoznać się z tym bardzo trudnym technicznie obiektem. Tor w Eastbourne ma zaledwie 275 metrów (dla porównania w Tarnowie tor ma prawie 400 metrów). Pierwszy łuk jest szpiczasty, wejście w drugi łuk to niemal kąt prosty i jedynie wyjście z drugiego łuku jest w miarę normalne.


- Nigdy nie jeździłem na takim torze - mówił w czasie treningu Janusz Kołodziej. - Trochę już startowałem w Anglii, a to jest bardzo specyficzny tor. Jestem zadowolony z pierwszych jazd. Pojadę na nieco wolniejszym silniku. Drugi szybszy na takim obiekcie niestety nie jest dobry. Januszowi w parkingu towarzyszyli mechanicy, Ryszard Brożek i Jacek Filip.


Przed turniejem w zakładach bukmacherskich najwyżej stały notowania Szwedów. Nieznacznie gorsze były Anglików. Następnie byli Polacy i Węgrzy.


W pierwszym wyścigu Tomasz Gollob po niezłym starcie jechał na drugim miejscu za Markiem Loramem. Na trzecim okrążeniu za szeroko wyszedł z drugiego łuku i został w łatwy sposób wyprzedzony przez Andreasa Jonsson. W III biegu dobry start Grzegorza Walaska i wygrana. My czekaliśmy na występ Janusza Kołodzieja w IV biegu. Po niezłym starcie zamknął jeżdżącego w Grand Prix Scotta Nichollsa, ale przyblokowany przez Petera Karlssona spadł na trzecie miejsce i tak już było do mety. Po pierwszej serii prowadzili gospodarze (11 punktów) przed Polakami i Szwedami (po 9 punktów).


W VII biegu Kołodziej zachował zimną krew, kiedy przy wyjściu z drugiego łuku groźnie upadł David Norris. Nasz zawodnik znalazł lukę między leżącym pod bandą zawodnikiem a lecącym motocyklem. W powtórce "Koldi" na mecie był drugi. W IX biegu fantastyczna pogoń Nichollsa za Gollobem. Polak mimo szaleńczych ataków rywala był górą. Po dwóch seriach prowadzili Brytyjczycy - 21 punktów. Na drugim miejscu Polacy i Szwedzi - po 18 "oczek".


W XI biegu Kołodziej dobrze wyszedł spod taśmy, ale na mecie był za Mikaelem Maxem i niepokonanym tego dnia Markiem Loramem. Polacy przesunęli się na drugie miejsc po wyścigu, w którym Gollob pojechał jako joker i wygrał. Radość nie trwała jednak długo. Szybko sytuacja wróciła do normy w klasyfikacji generalnej. Czyli Anglicy wyraźnie z przodu, potem Szwedzi i biało-czerwoni. Węgrzy nie liczyli się zupełnie. Z naszych chłopców wyraźnie uszło powietrze. Mamy upadek (Kasprzak), wykluczenia (Kasprzak i Walasek).


W końcowych fragmentach biegów pewne trzy punkty stracił też Tomasz Gollob. W czwartej serii za Kołodzieja jechał Jarosław Hampel. Losy turnieju były już przesądzone. Anglicy mali pewny awans do finału. Polacy i Szwedzi jadą w barażu.


My czekamy jeszcze na ostatni bieg z udziałem wychowanka Unii. To 25 gonitwa kończąca turniej. Spod taśmy Janusz wyszedł znakomicie i jechał przed Lee Richardssonem. Anglik przy dopingu swoich fanów zaciekle atakował juniora z Tarnowa i na trzecim okrążeniu wykorzystał nieznaczny błąd. Kończy się ponownie na jednym punkcie, ale brawa za ten wyścig naszemu zawodnikowi należały się duże.


Jeszcze pozostała dekoracja Anglików na środku stadionu i pokaz sztucznych ogni. Po każdym wygranym biegu na stadionie słychać było fragment piosenki zespołu U2 - "Beautiful day". W tym wypadku bardziej pasowałoby "Beautiful night". Zawody skończyły się grubo po 22.00. Dobre zawody, dużo walki. Szkoda tylko, że nasi nie pojechali trochę lepiej.


I. WIELKA BRYTANIA 58

Mark Loram 15 (3,3,3,3,3)

David Norris 11 (2,u/w,3,3,3)

Joe Screen 9 (2,2,2,1,2)

Scott Nicholls 13 (2,2,3,3,3)

Lee Richardson 10 (2,3,2,1,2)


II. SZWECJA 50

Andreas Jonsson 14 (2,3,4,2,3)

Tony Rickardsson 11 (3,w,3,3,2)

Mikael Max 7 (1,1,2,2,1)

Peter Karlsson 13 (3,2,2,3,3)

Antonio Lindbaeck 5 (T,3,u/w,d,2)


III. POLSKA 39

Tomasz Gollob 14 (1,3,6,2,2)

Jarosław Hampel 9 (1,2,1,2,2,1)

Grzegorz Walasek 6 (3,1,1,T,1)

Janusz Kołodziej 5 (1,2,1,-,1)

Krzysztof Kasprzak 5 (3,1,u/w,1,w/2min)


IV. WĘGRY 6

Norbert Magosi 1 (0,1,w,0,0)

Sandor Tihanyi 0 (0,0,0,0,0)

Attila Stefani 3 (0,1,1,-,0)

Laszlo Szatmari 2 (0,0,u/w,1,1,u)

Szabolcs Vida 1 (1,u,0,0,0)


I. Loram, Jonsson, Gollob, Magosi

II. Rickardsson, Norris, Hampel, Tihanyj

III. Walasek, Screen, Max, Stefani

IV. Karlsson, Nicholls, Kołodziej, Szatmari

V. Kasprzak, Richardson, Vida, Lindbaeck (t)

VI. Loram, Karlsson, Walasek, Vida (u)

VII. Lindbaeck, Kołodziej, Magosi, Norris (u)

VIII. Jonsson, Screen, Kasprzak, Tihanyj

IX. Gollob, Nicholls, Stefani, Rickardsson

X. Richardson, Hampel, Max, Szatmari

XI. Loram, Max, Kołodziej, Tihanyj

XII Norris, Karlsson, Stefani, Kasprzak (u)

XIII. Gollob (joker), Screen, Lindbaeck (u)

XIV. Nicholls, Jonsson (joker), Hampel, Vida

XV. Rickardsson, Richardson, Walasek, Magosi (w)

XVI. Loram, Hampel, Szatmari, Lindbaeck (d)

XVII. Norris, Jonsson, Szatmari, Walasek (t)

XVIII. Rickardsson, Hampel, Screen, Vida

XIX. Nicholls, Max, Kapsrzak, Magosi

XX. Karlsson, Gollob, Richardson, Tihanyj

XXI. Loram, Rickardsson, Szatmari (u), Kasprzak (w)

XXII. Norris, Gollob, Max, Vida

XXIII. Karlsson, Screen, Hampel, Magosi

XXIV. Nicholls, Lindbaeck, Walasek, Tihanyj

XXV. Jonsson, Richardson, Kołodziej, Stefani

PaweŁ PawŁowski, Eastbourne

Komentarze...