Niebezpieczne ścieżki
access_time 2004-08-06 07:10:11

- Ścieżki rowerowe w naszym mieście są niebezpieczne - uważa Waldemar Dynowski, kierownik sekcji turystyki rowerowej PTG Sokół w Tarnowie. Jego zdaniem, przy ich projektowaniu wykonawcom bądź urzędnikom zabrakło wyobraźni. Jak twierdzi, mimo tego w regionie nie brakuje pięknych tras dla amatorów dwóch kółek.

- Czy Tarnów jest przyjazny dla rowerzystów?

- Od kilku lat powstają w nim kolejne ścieżki rowerowe. Obecnie jest ich kilkanaście kilometrów. To wyraźny postęp. Tym bardziej, że jeszcze przed kilkoma laty nie mieliśmy żadnych. Cieszy, że są wytyczane zarówno w Tarnowie, jak i na jego obrzeżach.


- Ostatnio pojawiły się kolejne projekty, a już nawet konkretne działania dotyczące wytyczenia kolejnych tras. Czy w pełni zaspokajają one potrzeby tarnowskich rowerzystów?


- Przy ich wytyczaniu musimy pamiętać, żeby były bezpieczne, a cykliści jadący nimi nie mieli kontaktów z samochodami. Nie jest dobrze, gdy musimy zwracać uwagę na kierowców i odwrotnie. Co do planów, to nie znam ich dokładnie. Cieszę się, że powstały i oby zostały zrealizowane. Weszliśmy do UE, a tam rower jest albo środkiem lokomocji lub narzędziem wypoczynku.


- Poruszył Pan sprawę bezpieczeństwa. Czy pod tym względem tarnowskim ścieżkom rowerowym nie można nic zarzucić?


- Niestety nie. Trzeba to powiedzieć ,są niebezpieczne. Ostatnio robiliśmy w tej sprawie małe rozeznanie. W kilku punktach są przeszkody, które utrudniają jazdę, a nawet mogą doprowadzić do wypadku. Do niedawna takim najbardziej niebezpiecznym miejscem - naszym zdaniem - była ulica Błonie. Tam przed supermarketem stało kilkanaście znaków. Jednak usunięto je. Ponadto na ulicy Jana Pawła II, na środku trasy ustawiony jest słup telefoniczny. Również na szlaku w Mościcach od ulicy Spokojnej są słupy, które stwarzają zagrożenia. One powinny być ustawione obok niej.
Te wszystkie przeszkody stoją oczywiście na ścieżkach rowerowych.


- Czy tych zagrożeń można uniknąć lub ewentualnie ominąć je?


- Wydaje mi się, że podczas ich tworzenia zabrakło trochę wyobraźni. Trudno mi powiedzieć komu - czy urzędnikom, czy też ewentualnie robotnikom? Wiem, że na własną rękę nie mogli przestawiać mediów, które tam stoją. Może lepiej byłoby gdyby wyznaczono je w innym miejscu? Bezsensem jest, żeby na trasie rowerowej były przeszkody, na których można zrobić sobie krzywdę.


 A czy w regionie tarnowskim rowerzyści mogą spokojnie poruszać się po ulicach?


- To jest kolejny problem. W ubiegłym roku byliśmy na długiej wyprawie do Portugalii. Wtedy przejechaliśmy wiele krajów. Szczególnie podobało mi się zachowanie kierowców w Szwajcarii, Austrii i Francji, którzy bardzo uważają na rowerzystów. W Polsce takie sytuacje należą do wyjątków. Rzadko zdarza się, żeby w bezpiecznej odległości dali sygnał, że są za rowerzystą. Dzięki temu może on jeszcze bardziej zjechać na prawą stronę. Nagminnie zdarza się natomiast, że trąbią na nas, będąc zaraz za nami. To jest bardzo niebezpieczne. Wtedy człowiek może się zachwiać, a nawet wpaść pod samochód. Jest jeszcze inny problem - zły stan dróg. To powoduje, że często rowerzysta zjeżdża z prawej strony jezdni bliżej jej środka. Kierowcy myślą, że celowo tak się zachowujemy.


- Jednak rowery to nie tylko kłopoty, ale przede wszystkim wypoczynek. Jakie trasy polecałby Pan amatorom wakacyjnych wycieczek na dwóch kółkach?


- Na początku zalecałbym, żeby nie przemęczali się. Przejażdżka rowerowa to ma być przyjemność rozwijająca tężyznę fizyczną. Duży wysiłek za pierwszym razem może spowodować kontuzję. I dlatego na początek polecałbym ścieżkę wokół lasu Lipie, a potem w kierunku Woli Rzędzińskiej i Wałek. Bardzo ładne szlaki są w okolicach Radłowa i Dwudniaków. Gdy już okrzepniemy i zdobędziemy kondycję, polecałbym ładnie wytyczone trasy w gminie Skrzyszów. Jeżeli ktoś czuje się mocny, to warto, żeby spróbował sił na trasach Pogórza Rożnowsko -Ciężkowickiego. Ścieżki, które proponuję, częściowo prowadzą po asfaltach, a częściowo po drogach polnych, wszystkie łączą piękne, wspaniałe widoki.


- Czy uważa Pan, że w zakresie turystyki rowerowej w naszym regonie jest jeszcze sporo do zrobienia?

- Mam nadzieję, że trend powstawania ścieżek utrzyma się. Chciałbym, żeby każda z nich była bezpieczna i fachowo wykonana. Nie chcę, żeby było to uszczęśliwianie na siłę cyklistów. (AMIZ)

Komentarze...