Apel w sprawie dzieci
access_time 2004-07-12 05:53:59

Pisaliśmy o tym, że 19 lipca do Lisiej Góry przyjedzie grupa polskich dzieci z Wilna. Organizatorzy za naszym pośrednictwem apelują do ludzi dobrej woli o to, aby przyjęli u siebie na 12 dni dzieciaki.

Co roku zwracają się zresztą z takim apelem do mieszkańców Tarnowa, Lisiej Góry i innych miejscowości. Jak tłumaczą organizatorzy, nie chodzi jednak o oszczędności, ale o to, aby dzieci znalazły schronienie na wakacje u polskich rodzin.

Będzie to już dziewiąty turnus dzieci z Wilna, który wspólnie z Lisią Górą organizuje Stowarzyszenie Polaków Litewskich im. Św. Zyty.

Dzieci przyjadą do Lisiej Góry w poniedziałek, 19 lipca. - Z tego co wiemy, to przyjedzie 35 dzieci w wieku od ośmiu do 14 lat, trzydziesta szósta będzie w grupie Teresa Brużewicz - mówi Edward Kędzierski z Gminnego Ośrodka Kultury w Śmignie, który organizuje przyjazd małych Polaków z Litwy.

Dzieci dotrą około godz. 3 nad ranem. Po przyjeździe zostaną zakwaterowane w Gminnym Ośrodku Kultury, ale tylko na kilka godzin. Od godz. 10 będą odbierali je opiekunowie, którzy zgłoszą się do GOK-u. - Jak długo, tego nie wiemy, na pewno aż do skutku - mówi Edward Kędzierski. I dodaje, że jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak, aby dla któregoś z dzieci nie znaleźli się opiekunowie na czas wakacyjnego pobytu w Polsce.

Kędzierski podkreśla jednak, że dobrze, aby wileńskie dzieci trafiały na te 12 dni do pełnych rodzin. Aby miały rówieśników w swoim wieku, z którymi będą mogły się bawić. Na opiekunach będzie ciążył obowiązek utrzymania małych gości z Litwy przez te 12 dni. Opiekę medyczną i koszty ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków pokrywa natomiast gmina. Osoby, które zgłoszą się po dzieci, o to nie muszą się martwić.

Edward Kędzierski mówi, że osoby, które są chętne przez 12 dni zaopiekować się w swoich domach dziećmi z Litwy, powinny kontaktować się telefonicznie z GOK-iem w Śmignie, pod numerem telefonu 678-40-87, w godzinach przedpołudniowych. Po południu można dzwonić na numer domowy dyrektora GOK-u, tj. 642-12-89.

W przeszłości zdarzało się, że po apelach zamieszczanych w mediach zgłaszali się po dzieci opiekunowie z odległych od Tarnowa miejscowości: Krynicy, Krakowa, Zakopanego czy Nowego Sącza. Niewykluczone, że tak będzie i w tym roku. - Choć z drugiej strony, jeśli dzieci będą w miarę blisko, to zorganizujemy dla nich wspólną wycieczkę - mówi Edward Kędzierski. - Gdzie? To się dopiero zobaczy.

(Smol)

Komentarze...