Nie wierz nikomu...
access_time 2004-07-20 07:48:53

Oszust próbował wyłudzić od starszej kobiety pieniądze na odnowienie rzekomo uszkodzonego nagrobka jej męża. Tym razem próba nie powiodła się.

-To rzeczywiście jakaś plaga... Od wielu tygodni odbieramy zgłoszenia o oszustach podających się za inkasentów, pracowników rożnych instytucji. Mieliśmy nawet fałszywych kominiarzy naciągających ludzi, teraz pojawił się mężczyzna udający pracownika Miejskiego Zarządu Cmentarzy - mówi Andrzej Sus, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.

Rzekomy pracownik MZC zapukał do domu starszej tarnowianki i poinformował ją, że nagrobek jej męża spoczywającego na cmentarzu w Mościcach został uszkodzony. W związku z tym potrzebne są pieniądze na naprawienie szkód, odnowienie płyty grobowca. Nagabywana kobieta wykazała jednak pewną ostrożność i skontaktowała się ze swoim synem. Jemu z kolei oszust przedstawił się jako policjant poszukujący sprawców dewastacji nagrobka. Kiedy zorientował się, że domownicy nabierają coraz większych podejrzeń, pożegnał ich pospiesznie i wyszedł. W tym przypadku próba wyłudzenia pieniędzy nie powiodła się.

Policja przypuszcza, że ten sam oszust (mężczyzna wzrostu 175 cm, o ciemnych włosach, w wieku ok. 30 lat) odwiedził mieszkanie przy ul. Powstańców Warszawy. Tam podawał się za pracownika ZUZ-u i w trakcie rozmowy skradł 200 złotych z torebki.

Stróże prawa ostrzegają po raz kolejny i przypominają o zachowaniu jak najdalej idącej ostrożności, nieufności wobec obcych pukających do drzwi. Zazwyczaj ofiarami oszustów stają się osoby starsze, bardziej łatwowierne i bezbronne. -Zwracajmy wszyscy uwagę na obce, podejrzane osoby odwiedzające domy i mieszkania. Międzysąsiedzka solidarność pomoże nam wszystkim uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji, odstraszy intruzów - apelują w komendzie miejskiej.

Marek Baran

Komentarze...