Zaniedbana ulica Basztowa
access_time 2004-08-18 20:17:48

Niedawno pisaliśmy o bałaganie panującym u stóp bastei na ulicy Basztowej. Dziś w przewiązce od ulicy Kapitulnej spotkaliśmy Pana, który uzupełniał ubytki w murze. Właściciel pubu Basteja, postanowił odmalować przewiązkę.

Ten niezwykle urokliwy zakątek miasta, który powinien stanowić atrakcję turystyczną, straszy sypiącymi się ścianami, porozbijanymi szybami i pseudograffiti. Odmalowanie samej przewiązki niewiele zmieni, ale to zawsze coś.


 


Plagą naszego miasta są bazgrający po murach. Odnowienia jakieś miejsca, to spore nakłady finansowe, a często jest to syzyfowa praca, gdyż w krótkim czasie pojawiają się nowe bazgroły. Może pomogłoby postawienie jakiegoś okrąglaka przeznaczonego do pisania ot sobie, który od czasu do czasu mógłby być odświeżany. Zawsze byłby to mniejszy wydatek, niż odnawianie całych elewacji. Być może ci, którzy koniecznie muszą bazgrać po ścianach, wykorzystywaliby miejsce przeznaczone dla nich i zrezygnowali z  niszczenia wszystkiego wokoło?

Komentarze...