Zniknęła karuzela
access_time 2004-08-19 07:38:59

Mieszkańcy bloków przy ul. Pułaskiego w Tarnowie z niepokojem obserwują zmiany na swoim osiedlu. Najpierw zniknął chodnik łączący piaskownicę z chodnikiem biegnącym do bloku nr 34, a następnie zdemontowano karuzelę i zjeżdżalnię, na których bawiły się dzieci.

-Były w opłakanym stanie, ale służyły najmłodszym członkom TSM. Czy powrócą? - zastanawia się jeden z mieszkańców ul. Pułaskiego.


Natomiast kierownik administracyjny TSM, Marta Wiśniewska, przekonuje, że karuzela i zjeżdżalnia miały około 40 lat, były bardzo zużyte i korzystanie z nich stwarzało zagrożenie dla dzieci. - Wspólnie z prezesem i mieszkańcami osiedla stwierdziliśmy, że te urządzenia są niebezpieczne dla dzieci. W ostatnich latach były one po kilka razy naprawiane. Ostatnio zaczęli się tam pojawiać chuligani, którzy dodatkowo je zniszczyli - mówi pani kierownik.


Zaznacza również, że sprawa zdemontowania urządzeń była poruszana na zebraniu z mieszkańcami, 12 lipca, kiedy pani kierownik udzieliła wyjaśnień. Zapewnia jednak, że spółdzielnia czyni starania o fundusze na nowe wyposażenie placu zabaw. - Chcemy zamontować tam nowe urządzenia, z atestem, tak, by bawiące się dzieci były bezpieczne. Plac jest duży i ładny, będziemy starać się zagospodarować go na nowo w pierwszej kolejności - mówi kierownik Marta Wiśniewska.


Niezadowolenie mieszkańców osiedla budzi również stan pobliskiego boiska przed jednym z bloków przy ul. Mościckiego. Zdaniem mieszkanców nie spełnia ono wymogów prawa budowlanego. - Piłka przelatująca przez zbyt niskie ogrodzenie często stanowi zagrożenie dla dzieci korzystających z huśtawek - uważa jeden z mieszkańców.


Zdaniem kierownictwa TSM, boisko rzeczywiście nie spełnia obecnych wymogów, ale zostało wybudowane 40 lat temu, a wtedy obowiązywały inne normy. - Na prośbę lokatorów staramy się rozwiązać ten problem. Czekamy jednak, aż w tym miejscu wykona inwestycję MPEC, wiązać się to będzie z przekopaniem boiska i zdjęciem części ogrodzenia. Wtedy dwukrotnie podwyższymy siatkę. MPEC planuje te roboty jesienią lub wiosną przyszłego roku, wcześniej nie ma sensu wymieniać ogrodzenia, ponieważ będzie to dwukrotne wydawanie pieniędzy lokatorów - podkreśla Marta Wiśniewska.


(baja)

Komentarze...