Kwadratura jajka
access_time 2004-09-20 09:45:42

Jako jeden z nielicznych hodowców kur z terenu powiatu tarnowskiego Ryszard Litwin zdecydował się na założenie zakładu pakowania i sortowania jaj, bo chciał być w zgodzie z przepisami. Jak na razie tylko na tym traci, bo inni nie przestrzegają nowych unijnych przepisów.

[[fotka1]]-Równocześnie zgłosiłem zakład pakowania jako działalność gospodarczą, czyli zarejestrowałem ją w urzędzie gminy - mówi Ryszard Litwin, hodowca kur niosek z podtarnowskiej Ładnej. - Dysponuję kompletem dokumentów, które potwierdzają wykonanie wszystkich prac wymaganych przepisami.


Aby otrzymać pozwolenie na uruchomienie zakładu pakowania i sortowania jaj, hodowca musiał spełnić szereg warunków. Od ich wypełnienia uzależnione było otrzymanie stosownego pozwolenia.


- Pozwolenie ze strony inspekcji weterynaryjnej było przygotowane i oparte na dokumencie tzw. spiwet 15, który określał, jakie wymagania są stawiane wobec zakładu pakowania - tłumaczy Ryszard Litwin. - Spiwet 15 jest dokumentem, który określa warunki działania zakładu przetwórstwa, gdzie jajko jest szczególnie narażone na różnego rodzaju zakażenia. Ten dokument dotyczył przede wszystkim zakładów przetwórczych. Natomiast, jeśli chodzi o zakłady pakowania - konfekcjonowania, pakowania i magazynowania jajka - wymagania były w tym przypadku mocno zaostrzone i - co się z tym wiąże - trudne do spełnienia.


W związku z tym tylko trzy osoby na naszym terenie podjęły działania w kierunku założenia zakładów pakowania i sortowania jaj. Teraz się okazuje, że te wszystkie nadmierne wydatki finansowe, związane z tworzeniem zakładów pakowania, nie były w ich przypadku potrzebne, bo dokument spiwet 15 został anulowany i w tej chwili nie obowiązuje. Hodowcy, którzy założyli zakłady pakowania, czują rozżalenie.


Od pierwszego maja dokumentem obowiązującym w Polsce, który reguluje sprawy związane z produkcją i dystrybucją jaj, jest natomiast rozporządzenie komisji Wspólnoty Europejskiej z 23 grudnia 2003r. I ten dokument określa wszystkie warunki, jakim to mają te prace podlegać.


- Ten dokument niby wszedł od 1 maja, a tak naprawdę, to się tym dokumentem nikt nie przejmował, bo dopiero minister rolnictwa 28 czerwca wydał rozporządzenie, które określało warunki znakowania jaj. Określony był też sposób numeracji tych jajek, jak kod ma wyglądać - dodaje Ryszard Litwin. - Moim zdaniem było to zresztą niepotrzebne, gdyż minister rolnictwa w jednym z dokumentów napisał już, że ten wcześniejszy wchodzi do stosowania wprost, czyli tak, jak jest sformułowany.


Dotąd inspekcje: weterynaryjna i sanitarna nie robiły kontroli w sprawie stosowania nowych przepisów. Dopiero w sierpniu i we wrześniu rozpoczęto działania w tej materii. I dopiero wtedy postawiono warunek, że dystrybucja jajek musi być zgodna z nowymi przepisami.


- Należy jednak podkreślić, że obie instytucje działają w kierunku uporządkowania sytuacji na rynku jaj - mówi hodowca z Ładnej. - Zostało to określone w ten sposób, że od 1 października tego roku będą już wymagania stawiane w kierunku przestrzegania tych przepisów. W sklepie jajko może być tylko pakowane i tylko znakowane a pochodzić może tylko z zakładu pakowania a nie od hodowców. Przedstawiciele inspekcji sanitarnej podkreślili, że od tego momentu, jeśli ktoś nie będzie spełniał tych warunków, będą na niego nakładane kary administracyjne.


Do pakowania jaj jest więc uprawniony tylko zakład pakowania, natomiast sklepy muszą kupować jajka tylko w zakładzie pakowania, a hodowcy muszą je sprzedawać do zakładu pakowania. Nie mogą kierować jaj bezpośrednio do handlu. Jedynie mogą dostarczyć jaja bezpośrednio do przetwórstwa. Jako przetwórstwa nie zalicza się przy tym zakładów cukierniczych i gastronomicznych. Przetwórstwo jest to - w rozumieniu przepisu - tylko wykonywanie masy jajowej, produkowanie proszków jajowych i tak dalej.


Zakłady pakowania i sortowania jaj zostały powołane po to, aby uporządkować rynek jaj i po to, aby zapewnić większą stabilność w ich produkcji oraz dystrybucji. Hodowcy kur do tej pory byli narażeni na współpracę z różnego rodzaju handlarzami i pośrednikami, którzy wprost wymuszali zaniżanie ceny i często wielokrotnie hodowcy sprzedawali jajko poniżej kosztów produkcji.


Współpraca z zakładem pakowania dla hodowcy stwarza teraz możliwość stabilizacji, a zakład pakowania może podpisać umowę na dostawy jajek od hodowcy.


- Uruchamiając zakład pakowania i sortowania jaj wydałem bardzo duże pieniądze, nie licząc własnej pracy i czasu, który musiałem tej sprawie poświęcić - podsumowuje Ryszard Litwin. - Ale - wskutek nieprzestrzegania przez innych przepisów i obrony hodowców poprzez nie odrywanie ich jeszcze od bezpośredniego dostępu do sklepów - poniosłem dodatkowe straty. Mam ograniczoną przez to, w tym momencie, sprzedaż jaj. I gdyby taka sytuacja miała się utrzymać przez dłuższy czas, to należałoby postawić znak zapytania odnośnie potrzeby działalności zakładów pakowania i sortowania jaj.

(smol)


 

Komentarze...