Życzenia z Rynku
access_time 2004-12-22 22:42:20

„Piękna jest oprawa Świąt Bożego Narodzenia, cudowne rodzinne wieczerze wigilijne, iskrzące się kolorami choinki. Urządzamy wieczerze wigilijne dla ubogich, bezdomnych, niepełnosprawnych, ludzi starszych, seniorów, samotnych… Jest w tym tyle człowieczeństwa. Jest taki wymiar bardzo ludzki, bardzo serdeczny, bardzo ciepły i rodzinny. Ale ta oprawa nie może nam przysłonić tego, co jest źródłem. - Powiedział na wigilijnym spotkaniu tarnowian na Rynku biskup Władysław Bobowski.

- Z faktu, który dokonał się 2000 lat temu, z Narodzenia Pana Naszego Jezusa Chrystusa. I o tym nie możemy zapomnieć. Bo pozostalibyśmy przy pięknym opakowaniu, a nie dotarlibyśmy do środka - do tego skarbu, który jest w tym pięknym opakowaniu.



Spotkanie wigilijne na Rynku, było okazją do złożenia życzeń mieszkańcom miasta.



Wicewojewoda Małopolski Ryszard Półtorak życzy tarnowianom mniej dziur w drogach, spokoju, wypoczynku i miłej świątecznej atmosfery. Święta maja głębokie korzenie w tradycji naszego narodu, są czasem skupienia, modlitwy, czasem odpoczynku i spokoju, i tego właśnie życzę.



Zaś Prezydent Mieczysław Bień, chce mieć bogatych mieszkańców miasta. Ja bym życzył każdemu mieszkańcowi Tarnowa – tym, którzy nie maja pieniędzy, albo maja ich za mało, aby w tym roku przybyło tego grosza każdemu. Tym, którzy mają pieniądze, aby dzielili się szczodrze z tymi, którzy potrzebują,. Każdemu życzę, aby to światełko pokoju świeciło w naszych sercach, nie tylko w okresie świąt, ale i cały rok.



Starosta Michał Wojtkiewicz życzy: bardzo spokojnych Świąt, radości, dużo nadziei i optymistycznego spojrzenia na następny rok.



Jasełka, wspólne śpiewanie kolęd, żywa szopka przygotowana przez Tarnowski Teatr, zespoły kolędnicze Świerczkowiaków, Kumotrów, Pleśnioków, furka siana ze Skrzyszowa i przywiezione po raz 14-ty przez harcerzy Światełko Betlejemskie – to wszystko stworzyło niepowtarzalną ciepłą atmosferę na rynku. Nikomu chyba nie było zimno, bo jak już - to i można było ogrzać się przy ognisku, napić gorącej herbaty, czy zjeść żurek z wojskowej kuchni.



Zwłaszcza dzieci miały mnóstwo atrakcji. Karmiły koniki, i kózki w żywej szopce, goniły turonia i opróżniały worki świętych Mikołajów, którym Tarnów chyba tak przypadł do gustu, że do tej pory chodzą po Rynku.



Były też i całkiem prywatne życzenia, które wzajem sobie składano. Jedno z nich chciałabym przekazać. - Tak tu jest pięknie i wzruszająco, ale mojej córki tu nie ma i nie mam jak jej złożyć życzeń. Przesyłamy więc specjalne życzenia od tęskniącej mamy - Wesołych Świąt dla Marty, która jest w Sztokholmie.



I tym wszystkim tarnowianom, którzy są z dala od naszego miasta, z dala od kraju - w imieniu wszystkich tęskniących mam, i od nas wszystkich – składamy życzenia radosnych Świąt Bożego Narodzenia.


 



 

Komentarze...