Matury!!
access_time 2005-04-18 17:34:36
Matury ruszyły. Na początek egzaminy ustne z języka polskiego i języków nowożytnych. Zestresowani maturzyści powtarzali przygotowane tematy prezentacji maturalnych przed wejściem do sali egzaminacyjnej. Czuli się niepewnie, bo nie wiedzieli, czego tak naprawdę mogą się spodziewać. Obawy częściowo się sprawdziły.

Matura ustna z języka polskiego składa się z dwóch części. Maturzysta przez piętnaście minut przestawiał przygotowaną przez siebie prezentację wybranego tematu. Kolejne dziesięć minut zajęło komisji zadawanie pytań. Atrakcyjność prezentacji zależała od kreatywności maturzysty. Egzamin z języka obcego polegał na przeprowadzeniu rozmowy na podstawie wylosowanego zagadnienia, a następnie przedstawieniu krótkiej prezentacji jednego z zagadnień i przeprowadzenia na ten temat dyskusji z egzaminującym.



[[fotka1]]W III Liceum egzaminy z języka polskiego rozpoczęły się o 7.30, choć nie we wszystkich komisjach. Niedociągnięcia organizacyjne spowodowały opóźnienie. Pierwsza z sali wyszła Katarzyna -  Na początku się nie stresowałam, ale komisja rozpoczęła pytanie z półgodzinnym opóźnieniem. To wpłynęło na moje samopoczucie. Nie mogłam zebrać myśli. Sądzę, że moja prezentacja przebiegła mimo wszystko dobrze. Miałam jedno małe potknięcie. Zaskoczyły mnie pytania. Nie byłam przygotowana na tak trudne pytania. Były szczegółowe, nie dotyczyły tylko prezentacji, ale w ogóle materiału – powiedziała.



Maturzyści stwierdzali zgodnie, że trudności sprawił im czas prezentacji. Obawiali się, że nie zdążą przedstawić całej prezentacji. Poszła mi dobrze powiedziałam to, co zaplanowałam – powiedziała Ania po wyjściu z sali. Pamiętałam o wszystkich szczegółach. Najbardziej denerwowałam się ograniczeniem czasowym, to tylko 15 minut. Obawiałam się też pytań, ale stwierdziłam, że jestem przygotowana do tematu, więc powinnam odpowiedzieć. Pytania dla maturzystów były zaskoczeniem. Egzaminujący pytali o szczegóły.



Organizacja matury ustnej wymagała od szkół przygotowania sprzętu audiowizualnego i komputerowego. W I LO maturzystom udostępniono wszystko to, czego potrzebowali. Jak poinformował nas dyrektor szkoła zaopatrzyła się już w radiomagnetofony wymagane do matury pisemnej z języków. Zespół Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych również stanął na wysokości zadania i zadał o swoich uczniów. Jak powiedział nam dyrektor szkoły Jerzy Feret, młodzież dwa tygodnie przed maturą sprawdzała programy komputerowe, aby prezentacje przez nich wykonane mogły być odtworzone na szkolnym sprzęcie.



Niestety zdarzyła się sytuacja, w której maturzysta dowiedział się dwa dni przed prezentacją, że szkoła nie udostępni sprzętu komputerowego. Wyjście to przyniesienie własnego sprzętu, najlepiej laptopa. Taką decyzję podjął dyrektor III LO Jerzy Skalski. Wytłumaczeniem było to, że prezentacje uczniów zostały zrobione w różnych programach, którymi szkoła nie dysponuje. Uczniowie musieli, więc zadbać sami o siebie.



Pierwsze doświadczenia z nową maturą już za uczniami i nauczycielami. Uczniowie są zadowoleni, bo egzamin za nimi i nie musieli „wkuwać” całej literatury. Nauczyciele mają mieszane uczucia. Polonistka z jednej z tarnowskich szkół stwierdziła, że nie do końca ta forma egzaminu sprawdza faktyczną wiedzę ucznia. Prezentacja może zostać przedstawiona świetnie. Gorzej wypadają odpowiedzi na pytania.



Miejmy nadzieję, że wnioski wyciągnięte z tegorocznych matur posłużą do dobrych zmian w przyszłym roku. Może wrócimy do „starej” matury ustnej?



BB



 

Komentarze...