Magistrat na Mickiewicza
access_time 2005-04-22 02:43:13
Kontrowersyjna sprawa zakupu przez miasto budynku przy ulicy Mickiewicza 2 w Tarnowie wywołała gorącą dyskusję na sesji Rady Miejskiej. Budynek należał do Banku Gospodarstwa Krajowego. Radny Marek Ciesielczyk nazwał pomysł prezydenta Mieczysława Bienia działaniem w stylu Korei Południowej. „To ostatni gwóźdź do pana  trumny politycznej” – przepowiedział.

Uchwała dotycząca zakupu budynku BGK przy ulicy Mickiewicza 2 została przyjęta czternastoma głosami. Bank Gospodarstwa Krajowego chciał się pozbyć budynku w związku ze zmniejszaniem kosztów utrzymania. Miasto zainteresowało się budynkiem, choć jak zauważył radny Jacek Łabno pieniędzy w budżecie nie ma na bieżące istotne sprawy, jak drogi czy rewaloryzacja pensji pracowników administracyjnych szkolnictwa.



Po zakupie i niewielkich zmianach do budynku zostanie przeniesionych większość wydziałów Urzędu Miasta. Prezydent Bień widzi potrzebę zespolenia w jednym miejscu wydziałów znajdujących się w kilku budynkach – przy ulicy Nowej, Goldhamera, Bernardyńskiej i w Rynku. Koszt zakupu budynku wyniesie około 4 milionów złotych, koszt przystosowania 50 tysięcy złotych. Na ulicy Nowej pozostałyby dwa oddziały – geodezji i architektury.



Zasadnicze pytanie brzmi – czy jest to konieczne i czy warto? Radny Ciesielczyk skrytykował pomysł prezydenta. „ Prezydent Bień przy całej mizerii finansowej, którą tu mamy chce kupić ten budynek i się ma przeprowadzić. Dług rośnie do 100 milionów złotych, prezydent nie ma pieniędzy a proponuje zakup pałacu. To się w głowie nie mieści. Mieszkańcy Tarnowa byli świadkami kupowania nowych samochodów, zakładania klimatyzacji wszystko za kilkadziesiąt tysięcy, ale teraz chodzi o kilka milionów. Mieszkańcy tego panu nie wybaczą. Jesem zdziwiony propozycją” – stwierdził oburzony radny.



Bank Gospodarstwa Krajowego chce pozostać w budynku a reszcie użytkowników (wszystkich jest dziewięciu) wręczyć wypowiedzenia. Dyrektor banku zdementował pogłoski o wycofaniu się z rynku tarnowskiego. BGK w ubiegłym roku podpisał umowę z Urzędem Miasta o obsłudze wszystkich jednostek samorządowych i terytorialnych. Kontrakt obowiązuje trzy lata. Dyrektor BGK wymieniał wszystkie zalety budynku – świetna infrastruktura, monitoring, okablowanie, strych do zaadoptowania, schron i piwnice na archwum.



Mimo różnic w ocenie sytuacji wszystkim jednak zależy na pozostaniu filii Banku w naszym mieście. BGK jest jedynym bankiem państwowym, który zajmuje się finansami związanymi z inwestycjami europejskimi. ”Bank jest szczególny. Dużo wysiłku kosztowało nas, żeby Bank został tutaj. Nie wycofujemy się” – zapewnił dyrektor Banku.



Obawy wzbudzał los jednego z najemców – Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Dyrektor BGK i Prezydent Miasta Tarnowa zaopiekują się komisją.



Czas pokaże słuszność decyzji.



BB



 

Komentarze...