Inauguracja po staropolsku
access_time 2005-03-08 03:28:39

W tradycyjnych strojach, w podniosłej atmosferze i historycznym miejscu rozpoczęła się uroczysta sesja Rady Miejskiej dla uczczenia 675 rocznicy otrzymania przez Tarnów praw miejskich. W stylu iście staropolskim toast wzniesiono miodem pitnym a na suto zastawionym stole leżały szynki, jaja przepiórcze, grzybki, ogórki, smalec...

Uroczysta sesja Rady Miejskiej przebiegła szybko i bez pytań (niebywałe!). Wzięli w niej udział honorowi goście: parlamentarzyści ziemi tarnowskiej, wice wojewoda krakowski Ryszard Półtorak, przedstawiciele marszałka małopolskiego, przedstawiciele konsulatów Stanów Zjednoczonych i Węgierskiej Republiki. Gośćmi była Brać Kurkowa i tancerze ze Świerczkowiaków.



Dyrektor Muzeum Okręgowego Adam Bartosz wręczył prezydentowi miasta Tarnowa Mieczysławowi Bieniowi zabytkową pierwszą księgę miejską. Proszę symbolicznie przejąć te księgę jako gospodarz miasta – powiedział Adam Bartosz. Innym szczególnym dokumentem tego wieczoru był wystawiony w Zbrojowni akt lokacyjny Tarnowa.



Na sesji doceniono pracę Ryszarda Półtoraka na rzecz naszego miasta honorując go statuetką. Na ręce wice wojewody krakowskiego, prezydent Bień przekazał klucz, który od tej pory ma służyć wojewodzie krakowskiemu - aby przejeżdżając koło naszego miasta, tą naszą symboliczną furtkę otworzył, zawitał do nas, zjadł coś i zachwycił się naszym pięknym miastem – skomentował prezydent Bień. Taki sam klucz został przygotowany dla marszałka Janusza Sepioły, który niestety nie mógł przybyć do Tarnowa.



Uhonorowany został również Zdzisław Janik, służący miastu od 15 lat jako radny. Miło mi wręczyć tarnowski dukat osobie, z którą rozpoczynałem przygodę samorządową – powiedział Mieczysław Bień.



Nie wszyscy mogli przyjechać na tę niezwykła sesję Rady Miejskiej. Odczytano listy przesłane przez nieobecnych - marszałka  małopolskiego Janusza Sepiołę, burmistrza miasta Bochni i prezydenta Nowego Sącza.



Ostatnim punktem sesji powinny być wnioski i zapytania. Prezydent zachęcał do zabrania głosu – jak to mówi przewodniczący Rady Miejskiej - Andrzej Kasznia – jeśli musi to zapraszamy. Chętnych nie było. Obrady zamknięto a wszyscy zgromadzeni udali się do sali radzieckiej, gdzie suto zastawione stoły przypominały te sprzed wieków. Szynki, jaja przepiórcze, mód pitny, grzyby, smalczyk – oto, czym raczyli się goście.



Zwieńczeniem wieczoru był koncert Wadima Brodskiego. Rok jubileuszowy został otwarty.



Beata Burkat



 

Komentarze...