Nie będzie kaucji
access_time 2005-03-16 02:44:02

W ubiegłym tygodniu Małopolska Wyższa Szkoła Ekonomiczna w Tarnowie ogosiła nabór na kursy językowe, organizowane w ramach projektu współfinansowanego przez Europejski Fundusz Społeczny. Korzystna finansowo oferta spotkała się z dużym zainteresowaniem, ale oburzenie kandydatów, a przynajmniej ich części, wywołała informacja o wpłacie 500 zł tzw. kaucji.

Dotowane przez EFS kursy języka angielskiego, francuskiego i niemieckiego przeznaczone są dla osób pracujących, mają pomóc im w rozszerzaniu umiejętnościu i nabyciu nowych kwalifikacji zawodowych. Zainteresowani muszą przedstawić zaświadczenie o zatrudnieniu. Za 100 godzin zajęć trzeba zapłacić tylko 100 zł, są to koszty podręcznika. Oprócz tego MWSE zdecydowała, że kursanci muszą wpłacić 500 zł kaucji, która zdaniem uczelni ma stanowić gwarancję, że dana osoba nie zrezygnuje przed zakończeniem kursu i będzie zwracana po jego zakończeniu.



- Uważamy, że zostaliśmy ofiarami manipulacji. Szkoła nieuczciwie, widząc duże zainteresowanie ludzi kursami językowymi dotowanymi przez EFS, zapragnęła w swej zachłanności się wzbogacić, obracając naszymi pieniędzmi przez ponad rok. Ponadto celowo poinformowano o wymogu kaucji tuż przed zapisami, kiedy to osoby zainteresowane wpłaciły już wpisowe po 100 zł. Teraz te osoby, oburzone manipulacją MWSE, chcą się wycofać i obawiają się nawet o odzyskanie 100 zł - piszą w liście do redacji niedoszli kursanci, którzy czują się oszukani przez uczelnię.



Sekretarz rektora MWSE, Rafał Balawejder wyjaśnia, że kaucja ma stanowić dla uczelni gwarancję, iż dana osoba dotrwa do końca kursu, a nie zrezygnuje po kilku zajęciach. - Chodzi o dwa semestry zajęć, które odbywać się będą dwa razy w tygodniu. To duże obciążenie, chcemy mieć pewność, że te osoby dotrwają do końca. Podpisana przez MWSE umowa zobowiązuje nas do przeszkolenia 210 osób, jeśli będzie ich mniej, to będziemy mieć kłopoty z otrzymaniem refundacji poniesionych kosztów - wyjaśniał wczoraj Rafał Balawejder.



Sekretarz rektora zwraca również uwagę na to, że uczelnia informowała, iż szczegóły dotyczące naboru pojawiać się będą na stronach internetowych MWSE. Nie było więc potrzeby wpłacania za kurs jeszcze przed jego rozpoczęciem.



Jak dowiedzieliśmy się w WUP w Krakowie, instytucje realizujące szkolenia dotowane przez EFS próbują w różny sposób zabezpieczyć się przed rezygnacją kursantów. - Instytucja otrzymuje refundację poniesionych kosztów szkolenia określonej liczby osób. Jeśli z grupy odejdzie jakaś część uczestników, to poniesione na nie nakłady nie zostaną zrefundowane. Organizatorzy są z tego ściśle rozlicznani. Stąd obawa uczelni przed utratą kursantów - wyjaśnia Jolanta Zamojska, kierownik Zespołu Wdrażania WUP. - Natomiast zastosowanie jako zabezpieczenia kaucji pieniężnej nie jest formą właściwą. Trudno wymagać od zainteresowanych dodatkowej opłaty ponad to, co przewiduje program. Myślę, że uczelnia powinna poszukać innego rozwiązania.



Po konsultacjach, przeprowadzonych wczoraj z WUP, władze MWSE zdecydowały się wycofać z takiej formy zabezpieczenia udziału kursantów w zajęciach. W środę odbędzie się w Krakowie spotkanie, które ma ostatecznie wyjaśnić, jakimi możliwościami uczelnia dysponuje w tym zakresie. Jak poinformował Rafał Balawejder, wybrana zostanie inna forma cywilno - prawna zobowiązania się ukończenia kursu.



Barbara Jaworska



Dziennik Polski



 

Komentarze...