Z krzyżem przez ulice Tarnowa
access_time 2005-03-17 01:37:13

Ulicami miasta w Wielką Środę przejdą wierni uczestniczący w drodze krzyżowej, aby na Rynku przystanąć pod krzyżem Chrystusa. Za przykładem Ojca Świętego Jana Pawła II, który odprawia misterium Męki Pańskiej w Koloseum, manifestujemy naszą wiarę podążając za krzyżem niesionym ulicami miasta.

W drodze krzyżowej uczestniczą uczniowie VII Liceum w Tarnowie. Jeszcze trwają próby. Młodzież I i II klasy wcielają się w różne postacie biblijne. Rolę Chrystusa powierzono klerykowi Dariuszowi Królowi z IV roku Wyższego Seminarium w Tarnowie. Nad wszystkim czuwa pomysłodawca ojciec Zenon Burdak.



- Franciszkanie zawsze rozwijali nabożeństwa pasyjne. Franciszkanie rozwijali nabożeństwa pasyjne przy sanktuariach franciszkańskich - stwierdza ojciec Ernest Paradysz OFN, gwardian tarnowskiego klasztoru. Naszym charyzmatem jest Kalwaria Zebrzydowska, gdzie odprawiane są misteria Wielkiego Tygodnia. Każdy z nas będąc w seminarium angażował się w organizowanie misteriów. Uczestniczyliśmy przez 6 lat w nich, grając na przykład różne postaci, lub spełniając inne funkcje.



Czternaście stacji drogi zostanie przygotowanych przez poszczególne parafie tarnowskie. Przy każdej z nich będzie odczytane rozważanie, przy niektórych uczniowie odegrają scenę biblijną związaną z daną stacją. Ojciec Zenon potrafi zmobilizować młodzież do współpracy. Nie bierze tylko najlepszych, ale tych z problemami. Nagrodą jest pielgrzymka, w tym roku do Medjugorii, do wspólnoty narkomanów – wyjaśnia o. Ernest Paradysz.



Uczestnicy misterium zbiorą się o godzinie 20.00 przy bramie Seklerskiej, aby przejść Krakowską w górę na plac Kazimierza i do Rynku – tam zakończy się przedstawienie. Wśród idących za krzyżem będzie biskup tarnowski Wiktor Skworc. Patronat nad uroczystością objęli prezydent Tarnowa Mieczysław Bień i ordynariusz diecezji tarnowskiej Wiktor Skworc.



Droga krzyżowa daje nam szansę uświadomienia sobie tego, co przeżywał Chrystus. Idąc za krzyżem nie tylko dajemy wyraz naszej wiary, ale ofiarujemy naszą drogę życia i nasze cierpienia temu, który je rozumie.



Beata Burkat


 

Komentarze...