Wirtualne targi - realne oferty
access_time 2005-04-13 10:07:21

Wirtualne Targi Pracy w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej dobiegły końca. O efektach rozmawiamy z Panią Lucyną Krzemińską – pomysłodawczynią akcji i kierownikiem Biura Karier i Promocji PWSZ.

- Dlaczego Targi wirtualne?



- Dlatego targi wirtualne, żeby wbrew pozorom praca, staż i praktyki nie były wirtualne. Wszyscy wiemy z czym się kojarzą tradycyjne targi pracy i generalnie efektów trudno się po nich spodziewać. Najczęściej na targi przyjeżdżają kadrowcy, natomiast absolwent, który przychodzi na targi nie ma szansy na porozmawianie z pracodawcą, czyli z szefem. Myśląc o tych targach trzy lata temu, chciałam, żeby studenci dotarli do szefa firmy, żeby mogli z nim porozmawiać, uzupełnić ankietę. W takich sytuacjach zdobywają wiedzę praktyczną, na temat tego, co się dzieje w danej firmie i na lokalnym rynku pracy.



- To nowatorski pomysł, bo właściwie wirtualnie są przedstawiane tylko efekty targów.



- Pomysł rzeczywiście jest czymś nowym. Nie spotkałam się z podobną akcją. Są targi pracy na każdej uczelni, ale są tradycyjne, albo wirtualnie ograniczone tylko do sieci. My zamieszamy na stronie internetowej efekt i podsumowanie szukania ofert. Zebranie tych informacji wiąże się ze zdobywaniem ofert i kontaktem studenta z pracodawcą, czyli wypełnianie ankiety „Wywiad z pracodawcą”.



- Jak długo trwają targi?



- Wirtualne Tagi to akcja, która trwa około dwóch miesięcy. Studenci w tym czasie otrzymują od nas materiały, list intencyjny od Pana Rektora i przeszkolenie i wybierają się do pracodawców. Z pracodawcami przeprowadzają rozmowę. Pytania są konkretne, dotyczą kilku wyznaczonych przez nas płaszczyzn. Po tym wywiadzie, student posiadający już wiedzę na temat szans zatrudnienia, przynosi tę ankietę do nas a my wprowadzamy ją do bazy danych. Dla pracodawców, którzy zechcieli przyjąć naszego studenta i porozmawiać z nim przygotowujemy prezentację multimedialną, która jest nie tylko reklamą, ale podziękowaniem dla firm.



- Do ilu firm udali się studenci?



- Rozpoczynaliśmy od kilkunastu firm, bo na początku niewielu było studentów i pracodawców przekonanych do takiej formy kontaktu. W ubiegłym roku ankietę wypełniło już blisko 250 pracodawców i w tej grupie znalazła się duża grupa pracodawców – siedemdziesięciu - oferujących miejsce stażu, praktyki lub pracy. W tym roku jest jeszcze lepiej. Czterystu pracodawców wypełniło ankietę, z czego wyniknęło 240 ofert pracy – stażu, praktyk lub miejsc pracy dla naszych.



- To są namacalne efekty akcji.



- Tak. Liczba miejsc pracy trzykrotnie wyższa w porównaniu z ubiegłoroczną. Ale chciałabym powiedzieć o efektach mniej wymiernych. Dla studenta jest to pierwszy poważny kontakt z pracodawcą, w czasie którego musi się zaprezentować, odbyć pierwszą rozmowę w sprawie pracy. Może ten kontakt nie jest taki stresujący, jak rzeczywista pierwsza rozmowa. Jednak zapewniamy naszym studentom lekcję praktyczną a tym samym poznanie możliwości przy przechodzeniu z uczelni na rynek pracy.



- Można mówić o dużej korzyści dla tych młodych ludzi rozpoczynających pracę.



- Tak. I bardzo mnie cieszy, że z roku na rok przybywa studentów zainteresowanych uczestniczeniem w targach, bo to oznacza, że widzą w akcji korzyści dla siebie. Niekoniecznie w formie pracy, bo wiadomo pracy nie wystarczy dla wszystkich. A jednak przychodzą i uzupełniają ankiety. Nabierają doświadczenia



- Jak studenci są przyjmowani przez pracodawców?



- Przed spotkaniami z pracodawcami uczulałam studentów, żeby się nie zniechęcali reakcjami pracodawców. Pracodawcy reagują różnie. Są tacy, którzy poświęcają im wiele czasu, rozmawiają, zapraszają na kawę, ale są też tacy, którzy dają dziesięć minut szybko odpowiadając na pytania, są tacy też, którzy nie przyjmują studentów, twierdząc, że nie ma miejsca na pracę czy na staże. Tych ostatnich jest zdecydowanie najmniej. W niektórych przypadkach okazywało się nawet, że jeśli student był dobrym dyplomatą i potrafił zachęcić do rozmowy, to ostatecznie znajdowało się miejsce na staż a docelowo nawet miejsce pracy. Pracodawcy mają też świadomość, że studenci przychodzą do nich, by zyskać wiedzę, rozeznanie.



- Czy studenci mają ułatwiony kontakt z pracodawcą?



- Nasi studenci wiedzą, że otrzymując list intencyjny od Rektora mają przepustkę do pracodawcy. Jest im łatwiej z nim porozmawiać. Reszta należy do studenta. Sposób rozmowy, właściwa argumentacja  powodują, że młody człowiek zostanie może zostać zapamiętany przez pracodawcę.



- Jakie pytania obok tradycyjnie zadawanych pracodawcy są w ankiecie?



- W ankiecie jest wiele pytań z elementem poznawczym. Pytamy, na przykład, co pracodawca sądzi o kształceniu ustawicznym, a szczególnie o kształceniu on-line. Wielu pracodawców pierwszy raz zetknęło się z takim określeniem. Rozsądny pracodawca zainteresuje się tematem. Pytamy o to nie bez powodu. Jesteśmy w Unii a w krajach Unii kształcenie ustawiczne w zdecydowanej większości opiera się na kształceniu on-line. U nas za kilka lat będzie kwestia honorowania tego rodzaju wykształcenia. Dlatego pracodawcy muszą mieć rzetelną wiedzę na ten temat. Pytamy też o to czy pracodawca dba o dokształcanie swoich pracowników. Najczęściej pada odpowiedź – no oczywiście – a kiedy pytamy, jak to robi – to  odpowiedź brzmi – nie przeszkadzam im. Generalnie pracodawców dofinansujących dokształcanie jest niewielu. Takie pytanie ma uświadomić pracodawcy, że istnieje konieczność dbania o kwalifikacje pracowników, bo oni decydują o rozwoju firmy.



- Jakie branże interesowały najbardziej studentów zbierających oferty?



- Interesowały nas branże związane z wykształceniem naszych studentów. Na przykład biura tłumaczeń, praca dla elektrotechników, informatyków, rehabilitanta, pielęgniarki. Mamy też oferty dla nauczycieli językowców.


 


- Oferty pracy są dla studentów i absolwentów Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej?


 


- Tak. Prawie każda wyższa uczelnia posiada Biuro Karier i Promocji. Biura te mają za zadanie ułatwienie swoim studentom i absolwentom wejście na rynek pracy. Nasza uczelnia jest największa w Tarnowie więc ta grupa młodych ludzi szukających pracy to nasi studenci.


 


- Informacja o targach i oferty pracy są zamieszczone w Internecie na stronie PWSZ?


 


- W tej chwili w Internecie na naszej stronie zamieściliśmy zarówno oferty praktyk, staży i pracy, jak również reklamy około 300 firm. Chcielibyśmy w tym roku podsumować te targi pracy i podziękować tym firmom, które przyjmowały naszych studentów. Chcemy utrzymywać kontakty z firmami.


 


- Dziękuję za rozmowę.


 


Rozmawiała: Beata Burkat



 


 

Komentarze...