Prezentacja maturalna na szóstkę?
access_time 2005-04-14 10:14:05
Niewielu uczniów napisało samodzielnie tekst prezentacji, która jest w tym roku pierwszy raz formą nowej ustnej matury z polskiego. Sprawdziliśmy, że napisanie prezentacji przez absolwenta filologii polskiej w Tarnowie kosztuje 300 zł. Nie zawsze jednak poziom prezentacji odpowiada poziomowi ucznia przedstawiającego ją. „Korzystałam z pomocy nauczyciela, ponieważ jest takie rozporządzenie, które mówi, że uczeń musi, chociaż raz skonsultować się z nauczycielem prowadzącym. Ale nie oszukujmy się, wiele osób zleciło napisanie pracy polonistom” – informuje nas uczennica jednej ze szkół.

Tegoroczna matura jest wielka niewiadomą, dla tych, którzy będą ją zdawać. O nowej maturze słyszą już od dawna i przygotowują się do niej, ale oni pierwsi odczują jej dobre i złe strony. Egzaminy odbędą się już w poniedziałek. Kasztany zakwitną dopiero w maju a maturzyści będą już po pierwszych ustnych egzaminach.



[[fotka2]]Od poniedziałku maturzyści zdają egzamin ustny z języka polskiego. Pisemna część zaplanowana została na początek maja. Nowa matura ustna nie jest, jak dawniej, egzaminem z całej historii literatury. Maturzysta kilka miesięcy temu wybrał jeden temat, z którego przygotowywał prezentację. Przez piętnaści minut uczeń przedstawia komisji opracowany przez siebie problem wykorzystując do tego pomoce (plakat, film).



Nauczyciele języka polskiego mówią o zaletach i wadach nowej matury ustnej. Jest to szansa na wykazanie się ucznia – wybór tematu, który go interesuje, przygotowanie efektownej prezentacji opartej nie tylko o literaturę, ale też sztukę, filozofię, muzykę. Ta pozytywna strona nowego egzaminu byłaby spełniona, gdyby uczniowie przygotowywali ją samodzielnie. „Uczniowie oddają konspekt prezentacji kilka tygodni prze egzaminem. Przeglądałam niektóre prezentacje i widziałam tak trudne z aspektami filozoficznymi, czyli z czymś w szerokim znaczeniu uczniowie nie mają do czynienia. Trudno uważać, że uczeń przygotował ją sam. Przekonamy się o tym na egzaminie, bo będzie musiał odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących przygotowanego tematu” – komentuje jedna z polonistek pracująca w tarnowskiej szkole ponadgimnazjalnej.



Uczniowie oceniają nową maturę ustną pozytywnie. Katarzyna uczęszczająca do II LO w Tarnowie powiedziała: „Tegoroczna ustna matura z polskiego uratowała mi życie, bowiem nie jestem wybitnym humanista... Prace pisałam z pomocą pani polonistki. Temat, który wybrałam bardzo mi się podoba. Cieszę się, że miałam możliwość wyboru jednego tematu a nie przygotowywania się z całej literatury”. Kinga z tego samego liceum również jest zadowolona z tej formy egzaminu: „Nie miałam większych trudności przy jej tworzeniu, ale stopień trudności zależy w tym wypadku od wybranego tematu. Uważam, że taka forma egzaminu ustnego z języka polskiego jest dobra, bo daje możliwość zaprezentowania tego, co się wie i co się przygotowało. Ja sama wole taka formę od "starej" matury, bo wiem, czego mogę się spodziewać i mam do opanowania znacznie mniejszy zakres materiału. Nie muszę uczyć się wszystkiego i stresować ze mogą mi się trafić pytania akurat z tego, w czym jestem najsłabsza. Mogłam wybrać sobie temat, który mnie interesuje i na który mam coś do powiedzenia. Prezentacja daje możliwość wypowiedzenia i obrony własnego zdania, pozwala wykazać się nie tylko wiedza, ale także pomysłowością i kreatywnoscia. Przygotowywałam się do egzaminu z pomocą polonisty, ale prezentacje napisałam sama”.



Uczniowie mówią o trudnościach w przygotowaniu egzaminu ustnego. Katarzyna i Joanna z Zespołu Szkół Budowlanych stwierdziły, że nie mogły dostać wszystkich opracowań do tematu w tarnowskich bibliotekach. Są bardzo zadowolone z faktu, że ich polonistka przećwiczyła z nimi próbną prezentacje i zwróciła uwagę na to, co ważne. „Czujemy się pewniej” – stwierdziły uczennice.



Problemem dla uczniów jest niedoinformowanie, co wynika z niedoinformowania niektórych nauczycieli. W jednej ze szkół polonista przy przedstawieniu tematu literackiego nie pozwolił nawiązywać do sztuk interdyscyplinarnych, jak film czy malarstwo. Ten sam temat literacki prezentowany w telewizyjnym programie o nowej maturze był wzbogacony o materiały dodatkowe. Jak uczeń ma się znaleźć wśród takich sprzecznych informacji?



„Na pewno w porównaniu ze starą maturą poszliśmy na łatwiznę. Może się okazać, ze uczeń słabo pracował całe trzy lata, ale może przygotować rewelacyjną prezentację i otrzyma maksymalną liczbę punktów. W żaden sposób nie sprawdza jego wiedzy. Podobnie jest z egzaminem pisemnym. Często jest tak, że uczniowie, którzy są dobrzy czy bardzo dobrzy mają trudności przy pisaniu wypracowania. Mają dużo wiedzy są oczytani, ale nie potrafią na jednym tekście tego wszystkiego oddać. Zmianie na pewno powinna ulec nowa matura ustna. Tak żeby było to bardziej adekwatne do tego, czego, nad czym pracują uczniowie” – podsumowuje polonista z Zespołu Szkół Ekonomiczno- Gastronomicznych.



Na stronach internetowych Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie w jednym z Biuletynów czytamy:, „Komu może przeszkadzać, że uczeń przez kilka miesięcy pracuje nad problemem, którym jest zaciekawiony? Komu może przeszkadzać, że w trakcie samodzielnej pracy maturzysta uczy się korzystać z informacji, bo czyta i studiuje wybrane do tematu utwory literackie, gromadzi materiał językowy, analizuje dzieła sztuki i studiuje opracowania naukowe lub popularnonaukowe? Komu wreszcie przeszkadza, że w miarę wzbogacania wiedzy i obserwacji uczeń nabywa pewności i czuje się przygotowany do przedstawienia i obrony własnego stanowiska badawczego? Ujawnione w tej formule egzaminu podmiotowe traktowanie ucznia – wydaje się – powinno przekonywać o trafności egzaminu. A jednak pojawiły się głosy z jednej strony podważające prawo maturzysty do samodzielnego myślenia i do własnych zainteresowań, (dlatego lepsze jest wg przeciwników losowanie zestawu trzech pytań w czasie egzaminu spośród na przykład stu pytań), z drugiej – głosy ostrzegające przed koszmarem powszechnej korupcji wśród uczniów i nauczycieli. Ci, którzy przestrzegają przed nią, zachowują zmowę milczenia na temat setek wydanych jawnie książek, zawierających gotowe schematyczne odpowiedzi na pytania do ustnej starej matury, bo chociaż są utajnione, to znane są zagadnienia, które szkoła ogłasza na 5 miesięcy przed egzaminem dojrzałości. Przypomnijmy, nawet format wydawnictw ma wielkość kieszonkową! Idąc śladem myślenia oponentów nowej matury, można również postawić podobny zarzut: rola ucznia – wyuczyć się na pamięć z większym lub mniejszym zrozumieniem na podstawie bryków i wyrecytować odpowiedzi na wylosowane pytania”



Mmm... Nikt nie chce ucznia traktować przedmiotowo. Ale niestety uczniowie „idą na łatwiznę”. Zdać i zapomnieć. Marzeniem każdego nauczyciela jest uczeń studiujący więcej niż minimum podane w zeszycie i zapisane w książce. Oddając sprawiedliwość tym uczniom, którzy uczciwie podchodzą do egzaminu ustnego, reszta potraktowała go tak jak starą maturę – zapłacić za napisanie, wykuć i zapomnieć. Ale przecież, komu ten język polski jest potrzebny?



BB



 

Komentarze...