Pracują dla satysfakcji
access_time 2005-08-23 01:23:47
Dyrektor Zakładu Karnego w Mościcach - Jacek Matrejek - zabiega o pracę dla skazanych. Porozumienia podpisane z instytucjami zapewniają stałe zajęcie osobom odbywającym karę. Blisko jedna piąta skazanych codziennie wychodzi poza mury Zakładu by podjąć zleconą im pracę. Nieliczni otrzymują wynagrodzenie, większości osobom codzienne zajęcie przynosi satysfakcję.

Wiele lat temu skazani zatrudniani byli w różnych zawodach i stanowili tanią siłę roboczą. Dziś, w dobie bezrobocia, i ta grupa z trudem wchodzi na rynek pracy. Są dwie możliwości: podjęcia konkretnej pracy za wynagrodzenie w granicach 400 zł oraz praca społeczna. - Z tej pierwszej oferty skorzystały trzy grupy skazanych zatrudnione w Zakładach Azotowych oraz czwarta grupa zajmująca się układaniem kostki brukowej. Osoby te satysfakcjonuje nie tylko zarobek, ale i fakt, że pracodawca opłaca zusowskie składki, co przecież ma znaczenie przy odliczaniu lat do renty czy emerytury - mówi dyrektor Jacek Matrejek.

 


Szeroki front robót publicznych zapewnia skazanym stałe zajęcie w placówkach samorządowych i wielu instytucjach. Tarnowskie Muzeum Okręgowe współdziałając z Komitetem Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej zawarło porozumienie z kierownictwem Zakładu Karnego w Mościcach w sprawie świadczenia pracy przez skazanych. Od kilku tygodni trzech skazanych porządkuje tarnowski kirchoł. Dyrektor Muzeum Adam Bartosz chwali pracowników. - Są wielce pomocni, ich wysiłki są widoczne, zabytkowa nekropolia pięknieje - mówi.

 

Dyrektor Zakładu Karnego Jacek Matrejek wylicza inne miejsca, gdzie praca skazanych jest równie wysoko oceniana. Grupy osób z Mościc pracują na rzecz klubów sportowych, na rzecz Domów Pomocy Społecznej w Nowodworzu, Sieradzy, Karwodrzy, pracują też w tarnowskim teatrze i Miejskiej Biblioteki Publicznej. Jedna z ostatnich ofert to zatrudnienie przy adaptacji budynku na potrzeby placówki opiekuńczej.

 

Zdaniem dyrektora fakt zatrudnienia, nawet ten, nie gwarantujący profitów, jest wielce mobilizujący. Efekty wysiłków skazanych są doceniane w każdej z tych instytucji. Ludzie ci mają satysfakcję, że robią coś dobrego, co ma sens. Pracując uczą się dyscypliny, odporności na pokusy, które kiedyś, nieokiełznane, wywarły negatywny wpływ na bieg wydarzeń, stały się przyczyną wejście w kolizję z prawem. Pozytywna opinia pracodawców może mieć wpływ na skrócenie kary i na to liczą też skazani.

 

(Kis)

 

Dziennik Polski

 

www.dziennik.krakow.pl

 

 

Komentarze...