Prawie szczelna ochrona
access_time 2005-05-17 02:10:02
Od paru lat pracownicy tarnowskiego sądu w budynku przy ul. Dąbrowskiego czują się bezpieczniej. A to za sprawą firmy ochroniarskiej strzegącej wejścia do gmachu Temidy i kontrolującej osoby wchodzące. Od kilku miesięcy sądowa straż jest bardziej stanowcza. Na bramce z wykrywaczem metalu zatrzymuje każdego, kontrolując zawartość teczek, toreb.

Osoby, które nie potrafią uzasadnić swojej wizyty w sądzie, nie zostają wpuszczone. Szczelność nie jest wszak stuprocentowa.



W przeszłości tarnowscy sędziowie doświadczali wielu przykrych, a nawet groźnych sytuacji. Drzwi Temidy stały otworem przed intruzami, awanturnikami, akwizytorami itp. Nierzadko agresywni osobnicy zaskakiwali sędziów w gabinetach, domagając się sprawiedliwości, a nachalni akwizytorzy rozkładali na biurkach towar nie pytając o zgodę. Dzisiaj sędzia może w każdej chwili wezwać w trybie alarmowym ochroniarzy. Także w trakcie wokandy, jeśli zachowanie uczestników rozprawy stwarza zagrożenie, dezorganizuje postępowanie sądowe itp.



W pojedynczych przypadkach udaje się jednak zmylić czujność straży sądowej i do środka wchodzą osoby niepożądane. Zazwyczaj są to akwizytorzy, poszukujący tu bogatszej klienteli.



- Byłam zdziwiona, kiedy niedawno w gabinecie pojawiła się kobieta reklamująca kosmetyki - mówi jedna z tarnowskich sędziów. Stanowczo ją wyprosiłam i to poskutkowało, ale byłam zdziwiona, że ochrona ją przepuściła.



Podobne przypadki są odosobnione, tarnowska Temida jest coraz skuteczniej chroniona przed... światem zewnętrznym.



(mab)



Dziennik Polski



 

Komentarze...