Wspólnie młodzi przyjaciele!
access_time 2005-11-02 13:46:31
Na Słowacji spotkała się młodzież z kilku krajów świata - Czech, Malty, Słowenii, Słowacji, Włoch, Holandii, Węgier. Reprezentowali organizacje młodzieżowe. Dzielili się doświadczeniami i planami na przyszłość. Seminarium zorganizowała młodzieżowa organizacja Trencin Student House Community ze Słowacji. Polska i Tarnów pierwszy raz uczestniczyła w konferencji. Reprezentami byli Katarzyna Świątek i Krzysztof Urbanik z Wyższej Szkoły Biznesu w Tarnowie

"Było to dla nas nowe doświadczenie. Celem takiego seminarium było poszerzenie horyzontów, podzielenie sie tym, co młodzi ludzie robią w Europie. Nawiązaliśmy nowe kontakty. Ale przede wszystkim zaraziliśmy sie energią. Spotkania obejmowały warsztaty, w czasie których przedstawialiśmy nasz kraj, pytaliśmy uczestników o ich miejsca zamieszkania" - mówi Katarzyna Świątek.

 

Już na pierwszym spotkaniu Kasia i Krzysztof byli w centrum uwagi - na kolacji zapoznawczej wystąpili w strojach galowych nie wiedząc, że wszyscy inni będą ubrani swobodnie. Przez taką "gafę" zostali jeszcze cieplej przyjęci.

 

Rozmawiali o wszystkim. Przedstawiali nasz kraj. Uczestnicy byli ciekawi wielu rzeczy, niektórzy znali Polskę, a Luka z Włoch mówił trochę po polsku, był też w Tarnowie. Nie jesteśmy krajem zupełnie nieznanym. Integrując się młodzi uczyli się codziennie słówek w języku każdego z reprezentowanych krajów. Próbowali również potraw charakterystycznych dla poszczególnych narodowości. Katarzyna i Krzysztof wzięliśmy ze sobą krówki, paluszki, czekoladę z Wawla, pierniki toruńskie, oscypki, kiełbasę wiejską i ogórki kiszone. 

 

Najbardziej smakowały ogórki i krówki. "Tłumaczyliśmy dlaczego właśnie te rzeczy są szczególne i charakteryzują nasz kraj. Włosi przywieźli dużo wina. Dziwnie natomiast wyglądały potrawy Maltańczyków" - wspomina Krzysztof.

 

Młodzież mieszkała w miasteczku Trencin na Słowacji. "Zdobywaliśmy również informację dotyczące Trencina. Jedno z zadań to zdobycie informacji o hotelu w Trencinie i sławnych ludziach z tego miasta. To nie było łatwe z powodu bariery językowej. W tych zadaniach chodziło o wspólną pracę. Każdy pracował na dobro swojej grupy. Dzieliliśmy się swoimi odczuciami po realizacji projektu" - mówi Katarzyna.

 

Katarzyna i Krzysztof pojechali do Trencina po to, aby zobaczyć i przekazać naszej młodzieży, że trzeba działać. Zastanowić się nad stworzeniem własnej organizacji i projektami. Mogą one dotyczyć pomocy chorym dzieciom, starszym, a może po prostu organizowania imprez integrujących młodych. "Zobaczyliśmy, co młodzież innych krajów robi. Na przykład Marco z Włoch reprezetował grupę młodzieży organizującą impezy kulturalne i koncerty. Wszystko robili sami od budowania sceny, do obsługi nagłośnienia i zaproszenia gwiazdy koncertu. To było zadziwiające, że młodzież tak potrafiła się zebrać. Barbara  i Lida prowadzą 2, 3 tygodniowe obozy przetrwania dla dzieci od 6 do 18 lat" - informuje Krzysztof.

 

Projekty naszych reprezentantów  były tworzone na gorąco. Będą  realizowane teraz. "Możemy zdradzić dwa z nich. Na Święta Bożego Narodzenia będziemy robić pocztówki. Każda pocztówka będzie skierowana do konkretnej osoby lub też firmy. Mamy już grupę osób, które się zaangażują w ten projekt. Pieniądze będą przekazane komuś kto ich potrzebuje. Drugi projekt również związany jest ze Świętami. Chcemy sprzedawać sianko za symboliczną złotówkę. I dochód również przekazać na dobry cel" - mówia Katarzyna i Krzysztof.

 

Są zarażeni optymizmem i energią. Chcą ją przekazać innym. Zwracają się do studentów Tarnowa i proszą o pomoc. "Możemy zrobić dużo dobrego razem. Może kolejne seminarium zorganizujemy w Tarnowie?" - zastanawiają się studenci WSB.

 

Osobiście już postanowili jeszcze lepiej nauczyć się języka angielskiego, aby na kolejnym spotkaniu nie mieć problemów z wyrażaniem siebie. Obiecują, że postarają się zjednoczyć tarnowskich studentów we wspólnym działaniu.

 

BB
 

Komentarze...