Egzamin z kamerką
access_time 2005-11-08 14:30:00
Nauka jazdy w nocy, mniej manewrów na placu, więcej godzin praktycznej jazdy, kamery w samochodzie – oto kilka ważnych zmian zaproponowanych przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, działającą przy Ministerstwie Infrastruktury. Zmiany już od stycznia wchodzą w życie, stają się faktem. Czy przyniosą zamierzony efekt? Czy zdający będzie wciąż podchodził do egzaminu pięć, dziesięć, dwanaście razy?

Przygotowujący do egzaminu różnie podchodzą do innowacji w szkoleniu kierowców i samym egzaminie. Jedni uważają, że innowacje są uzasadnione i dobre, bo kursant przez więcej godzin jazdy na mieście nabędzie doświadczenia. Niemniej jednak egzamin będzie trudniejszy "Dla kursantów będzie gorzej. Egzamin wiąże się ze stresem a wchodzące zmiany nie zmniejsza go. Parkowanie na mieście między samochodami, kamery rejestrujące przebieg egzaminów to wszystko wpłynie na zdającego. Nieodzwoan jest również podwyżka. Więcej godzin jazdy na mieście, jazda nocą - to wszytsko kosztuje" - stwierdza kierownik tarnowskiego Ośrodka Szkolenia "Kramex".

 

Zmiany podyktowane są koniecznością zwiększenia bezpieczeństwa na drogach i ukrócenia korupcji wśród egzaminatorów. Liczba śmiertelnych wypadków samochodowych jest trzykrotnie wyższa w Polsce niż w krajach UE. A o korupcji mówią głośno zdający i podobno problem dotyczy ponad połowy ośrodków szkolenia kierowców. Pan Józef Sak z Ośrodka Szkolenia "ANIA" nie sądzi, że kamery wpłyną na ukrócenie korupcji i zwiększenie ilości osób zdających.

 

Szkolący kierowców zgodnie uważają, że dotychczas zbyt wiele uwagi zwracało się na manewry na placu, za mało było godzin jazdy w mieście i poza nim. Efekt – zdający byli zmuszeni wykupić więcej godzin a za godzinę trzeba było zapłacić średnio 30 zł. Co się zmieni? Z trzydziestu godzin spędzanych przez kursanta na placu pozostanie tylko pięć, resztę kandydat „wyjeździ” na trasie. To oznacza wyższe koszty dla firm prowadzących szkolenia, ponieważ samochody na mieście więcej palą, szybciej się będą też zużywać po przejechanych kilometrach. Właściciele ośrodków przewidują, że ceny kursów wzrosną około 30 procent.
 
Zastępca dyrektor Ośrodka Szkolenia Kierowców WPK Andrzej Nowicki informuje, że od 1 stycznia wejdą zmiany. "Na pewno wydłużona zostanie procedura, ponieważ egzamin ma trwać 40 minut. Plac będzie łatwiejszy, bo została ograniczona ilość manewrów. Reszta nie wydaje się łatwiejsza. Każdy błąd kursanta będzie wyłapany przez kamerkę. I oczywiście egzammin zdrożeje, prawdopodobnie o około 40 procent. Powodem jest wzrost kosztów osobowych - musimy zatrudnić więcej egzaminatorów. To nie my narzucamy koszty, ale ustawodawca" - podsumowuje Andrzej Nowicki.

 

Prawo jazdy jest niezbędne w dzisiejszych czasach. Czy więcej osób będzie bez problemów zdawać egzamin? Nie wiadomo. Są plusy i minusy zmian, ale tak naprawdę dopiero w praktyce będziemy mogli sprawdzić, których jest więcej.

 

 

BB

Komentarze...