Piłkarski weekend
access_time 2005-11-07 22:14:54
W ubiegły weekend obie tarnowskie drużyny rozegrały swoje ostatnie mecze przed własną publicznością w rundzie jesiennej IV ligi. Obie również stanęły przed możliwością poprawy własnego miejsc a w tabeli, a spotkania mogły przynieść znaczne korzyści. Niestety, nadarzającą się okazję wykorzystała jedynie Tarnovia, wygrywając z zdecydowanie wyżej klasyfikowaną Tuchovią 2:0. Unia, podejmując lidera w końcowych minutach nie sprostała zadaniu i po walce przegrała 3:2.

Kibicom nie trzeba zapewne przypominać jakie skutki będą miały oba wyniki. MKS awansował w tabeli, zmniejszył stratę i obecnie plasuje się w środkowej części klasyfikacji, co po fatalnym początku zapewne przysparza wiele satysfakcji zarówno kibicom, jak też działaczom, zwłaszcza, że spotkanie było bardzo dobrym widowiskiem. Ci ostatni robią wszystko, aby kłopoty jak najszybciej się skończyły razem ze wszystkimi spekulacjami, jakie pojawiają się na temat obecnej sytuacji klubu.

 

Unia natomiast zaprzepaściła doskonałą okazję do odrobienia punktów, albo przynajmniej nie powiększania strat, jakie w tej chwili dzielą ją od Okocimskiego Brzesko. Cały mecz układał się raczej po myśli gospodarzy, jednak strzelona w ostatnich 10 minutach bramka gości odebrała chęć do walki i mecz zakończył się wynikiem 3:2. Choć plan powrotu do czołówki jest póki co realizowany, to pozostaje pewien niedosyt. ZKS nie traci miejsc a w tabeli, ale też nie ucieka rywalom, tracąc zarówno do OKS, jak też Glinika Gorlice.

 

W lidze okręgowej Metal Tarnów przegrał na wyjeździe ze Szreniawą Nowy Wiśnicz 0:1. Tym samym strata do 4. LKS Gnojnik wynosi w chwili obecnej 2 pkt. Wszystko jest o tyle istotne, że po zakończeniu tego sezonu V liga zostanie zreformowana, podobnie jak IV, a zespoły zajmujące miejsca od 5-15 zostaną zdegradowane do nowej ligi okręgowej o niższym poziomie, niż obecna V liga. Będą ją tworzyły drużyny z miejsc od 2-4 plus spadkowicze, którzy nie znajdą miejsca w połączonej z obu grup, lidze IV. Jest zatem o co walczyć, bo szkoda zaprzepaścić czas starań i oddalić perspektywę awansu na kolejne lata.

 

Mat

 


Fot. Sebastian Stelmach


 

 

Komentarze...