Spotkanie z poezji chwilką
access_time 2005-12-04 18:52:10
"Minęło wiele miesięcy, a nawet lat, od kiedy to się zaczęło, a ciągle nie mam pewności, czy jestem choćby o krok bliżej od czegoś, co mógłbym nazwać celem." 30 listopada o godzinie 18.00 w czytelni naukowej Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Krakowskiej 4 odbyło się spotkanie czytelników z aktorem, prozaikiem i poetą – Krzysztofem Pieczyńskim.

 Spotkanie nie tylko promowało najnowsze książki pisarza zatytułowane: „Ikony” i „Listy z Ameryki”, ale także było doskonałą okazją do zapoznania się z jego filozofią życia.

 

Na pytanie o spojrzenie na świat odpowiedź poety jest zdecydowana:

 

- Bardzo często świat widzę jako miejsce doskonałe. Doskonałość tego świata polega na tym, że żądzą nim prawa, które są doskonałe. My, żeby to dostrzec musimy się tych praw nauczyć, musimy te prawa jakby przejrzeć. I tutaj na tym świecie poznając siebie zaczynamy również poznawać te prawa, które rządzą wszechświatem. Prawa, których weług mnie Stwórca nie może zmieniać na wskutek naszych niekończących się modlitw i próśb, które często wymagałyby, żeby je wypełnić i wprowadzić zmiany. Tych praw zmienić się nie da, ponieważ nie ma potrzeby. One są doskonałe. Im bardziej poznajemy siebie tym bardziej poznajemy prawa, które rządzą wszechświatem i tym bardziej trwamy w niekończącym się podziwie wobec doskonałości życia.

 

W ostatnim czasie Krzysztof Pieczyński rzadko gości na ekranie telewizyjnym. Czy to definitywny koniec przygody z aktorstwem?

 

- Nie chciałbym by aktorstwo było już tylko moją przeszłością, ale jeśli w telewizji można będzie obejrzeć jedynie seriale, wówczas nie widzę swojej dalszej przyszłości w tym zawodzie.

 

Kim jest Krzysztof Pieczyński – aktorem czy bardziej poetą, a może filozofem?

- Filozof nie. Piszę, a z aktorstwa żyłem kiedyś... czy się jeszcze da z niego żyć – nie wiem.

 

Karolina Gorczyca

Komentarze...