access_time 2005-12-06 01:05:58
Drogowcy mają jednak plan B. Jest dobra informacja dla kierowców, którzy od kilku miesięcy narzekają na zmienioną organizację ruchu na skrzyżowaniu Lwowska – Starodąbrowska w Tarnowie. Przypomnijmy, była to jedna z największych i najbardziej oczekiwanych zmian w sieci drogowej Tarnowa.
Dodajmy, że zdaniem większości zmotoryzowanych zupełnie nie trafiona.
Informacje dotarły do Miejskiego Inżyniera Ruchu, który zapowiedział, że już niebawem w newralgicznym punkcie miasta wprowadzone zostaną kolejne zmiany. Kierowcy nie mogą się ich doczekać, bo mimo iż przyzwyczaili się do nowej organizacji ruchu, ciągle na nią narzekają. Zdaniem Inżyniera Ruchu, mimo wielu narzekań zmiany w obrębie ulic Lwowskiej i Starodąbrowskiej oraz Kołłątaja i Dąbrowskiego były konieczne i przyniosły skutek. „Skrzyżowanie stało się bezpieczniejsze” – mówi Zdzisław Musiał. Poprawa bezpieczeństwa okazała się jednak tylko Pyrrusowym zwycięstwem. Korki, większe niż kilka miesięcy temu tworzą się bowiem nadal i to nie z jednej, a z czterech stron.
Co gorsza, można je napotkać nie tylko w godzinach szczytu. Dlatego właśnie na skrzyżowaniu wprowadzone zostaną już wkrótce zmiany. „Czekamy tylko na opinię policjantów” – mówi Inżynier Ruchu. Do każdej zmiany trzeba się przyzwyczaić i aby było lepiej musi być inaczej. Niestety nie zawsze gdy jest inaczej jest też lepiej. Zmiana organizacji ruchu w newralgicznym punkcie miasta, wraz na remontami nawierzchni kosztowała około 300 tysięcy złotych.
Kolejne zmiany planowane są na skrzyżowaniu Gumniskiej, Dąbrowskiego i Konarskiego. O ich szczegółach powiemy już niebawem.
Komentarze...