400 prezentów mikołajkowych
access_time 2005-12-07 02:53:44
Dzisiaj na "Tratwie" oddało krew 400 osób. Chętnych było o wiele więcej. Nie tylko tarnowianie chcieli zostać honorowymi dawcami szpiku kostnego. Przyjechali z Wrocławia, Rzeszowa, okolic Tarnowa. To ich mikołajkowy prezent dla tych, którzy walczą o życie.

Pod drzwiami Stowarzyszenia Akademickiego "Tratwa" kolejka ustawiła się już przed dziewiątą. Wiedzieli, że kto pierwszy ten lepszy, bo chętnych było około tysiąca. Badania musiały skończyć się koło 15, aby krew szybko została przewieziona do Warszawy. W najbliższych dniach dawcy zostaną wpisani do banku szpiku kostnego.

 

>W niewielkim pomieszceniu "Tratwy" panowała bardzo rodzinna atmosfera. Było duszno i ciasno, ale taka bliskość dawała poczucie wspólnoty. Młodzież była pewna swoich decyzji. Liczna grupa studencka przyjechała z Katowic. Pochodzą z Tarnowa, ale studiują w Katowicach. Dowiedzieli się, że ich kolega jest chory i konieczna jest pomoc. Nie potrzebowali słów zachęty, przekonywania, że warto. </p>
<p>Dla Katarzyny decyzja nie była kwestią rozważania "za" i "przeciw", bo istnieją tylko i wyłącznie argumety "za". Paweł z Zespołu Szkół Ekonomiczo-Gastronomicznych również nie zastanawiał się długo i jest pewnien, że gdyby zadzwonił telefon z wiadomością, że może oddać szpik, nie wycofałby się. </p>
<p>Kasia, studentka PWSZ, długo rozważała czy być dawcą. Decyzja jest przemyślana i odpowiedzialna, bo jak sama mówi, nie chodzi o zgłoszenie się i wycofanie w najważniejszym momencie.</p>
<p> </p>
<p>Młodzież niektórych tarnowskich liceów przychodziła zawiedziona do organizatorki Katarzyny Duraj, że w ich szkołach nie było informacji na temat akcji Stowarzyszenia "Kropla". Okazuje się, że uczniowie wykazują większe zainteresowanie niż dyrektorzy szkół czy nauczyciele. Szkoda, że znowu powtarza się sytuacja, w której młodzi mobilizują się a dorośli zawodzą. Na pewno nie zawiodły pielęgniarki ze szpitala św. Łukasza. Przychodziły w trakcie akcji pytając czy mogą pomóc. </p>
<p> </p>
<p>Badania są bardzo kosztowne. "Mamy niewielką część pieniędzy. Jednak to kropla w morzu, bo przebadanie jednej dawki krwi kosztuje 600 zł. Urząd Miasta zapłacił za 9 osób, przekazując nam 5 tysięcy złotych - mówi prezes Stowarzyszenia "Kropla", Katarzyna Duraj. Kto zapłaci za kolejne osoby? Może święty Mikołaj. Dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc. Obiecuję, że dla tych, którzych nie daliśmy rady przebadać dzisiaj zorganizujemy na początku roku 2-dniowe badania. Na pewno ogłosimy terminy" - dodaje pani Kasia.</p>
<p> </p>
<p>Dawcy są. Młodzież stanęła na wysokości zadania. Teraz kolej na tych, którzy mogą pomóc zapłacić za badania. To dobrze ulokowane pieniądze. Przypomnijmy, że lista osób przebadanych zostanie zawieziona już 19 grudnia do Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej do Wrocławia. Będzie prezentem gwiazdkowym dla naszych najmniejszych chorych. </p>
<p> </p>
<p>Przyłączmy się do akcji. Podajemy numer konta, na które można dokonywać wpłat. </p>
<p><strong>Stowarzyszenie "Kropla" - 12109018380000000101171912 - oddziały Banku Zachodniego WBK S.A.</strong></p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> <a href=www.kropla.okay.pl/

 

 

Komentarze...