W przyszłym sezonie będzie lepiej
access_time 2005-12-16 13:20:51
Po konferencji prasowej udało nam się porozmawiać z zawodnikiem Unii Tarnów, Stanisławem Burzą. Zapytaliśmy go o plany na nadchodzący sezon, przygotowanie do niego i opinię na temat nowych przepisów w polskim speedway'u
%%br%%Jak się okazuje, nieprawdą jest, iż powodem słabszej dyspozycji w poprzednim sezonie był zatarty silnik, jeszcze przed pierwszymi zawodami. Przypomnijmy, Burza na jednym z treningów wyjechał na tor z silnikiem, w którym nie było oleju:

'Ten silnik był jednym z lepszych jakimi dysponowałem. Jednak generalnie nie trafiliśmy z przygotowaniami do poprzedniego sezonu. Nie mogliśmy w żaden sposób spasować się z torem i maszynami. Nasze wcześniejsze ustalenia okazały się zwyczajnym niewypałem. Dopiero pomoc Pana Jacka Filipa pozwoliła mi spisywać się nieco lepiej w późniejszych pojedynkach. Jednak w klubie byłem już postrzegany jako słabe ogniwo zespołu i zdarzało się, że w trakcie meczu pojawiałem się na starcie raz, czasami wcale'

W tym momencie najważniejszy może się okazać najbliższy okres, ponieważ wydaje się to być ostatni dzwonek, jeśli Staszek zamierza w przyszłym roku powalczyć o kontrakt z tarnowską Unią. Przygotowanie będzie bardzo ważne, choć ciężko opierać się na samych słowach:

'W chwili obecnej jesteśmy w fazie przygotowań czterech silników, jeden z nich będzie typowo testowym. Jeśli uda nam się trafć z odpowiednimi ustawieniami, to jestem w stanie powalczyć w przyszłym sezonie o miejsce w składzie i pokazać, na co faktycznie mnie  stać. Jeśli chodzi o zawody indywidualne, to wszyscy skupiami się na Indywidualnych Mistrzostwach Polski, które pozwalają pokazać się z jak najlepszej strony. W tej chwili jednak ciężko jest ocenić szanse czekające w najbliższym sezonie'

Nie tylko Janusz Kołodziej czy Tomasz Gollob są dalecy od zapewniania nas o kolejnym tytule dla Unii Tarnów:

'Napewno w nadchodzącym roku będzie bardzo ciężko. Większość drużyn dysponuje wyrównanym i mocnym składem, ale w naszym przypadku nie pozostaje nic innego jak nie poddawać się i walczyć do samego końca.'

W ostatnim czasie bardzo ożywioną dyskusję prowadzili niemal wszyscy zainteresowani żużlem. Problem dotyczył ilości obcokrajowców w składzie polskich teamów. Wszystkich pogodziła Unia Europejska, której zapis o swobodnym przepływie ludzi oraz ich prawie do pracy, nie pozwolił na żadne regulacje:

'W tej chwili działacze już chyba nie będa mieli wielkiego wyboru, ponieważ właśnie Unia Europejska blokuje wszelkie zmiany. Co prawda nie muszą zatrudniać obcokrajowców. Na pewno będzie to miało skutki w poziomie szkolenia polskiej młodzieży i nie są to dobre perspektywy szkoleniowe. Do tej pory  nasza liga była bardzo mocna, a jeździli w niej niemal sami krajowi zawodnicy, a młodziez była, odkąd pamiętam, najlepsza na świecie'

W ostatnim czasie, nietypowy okazuje się strój popularnego Burzyńskiego w parkingu:

'Cała historia ma swój początek w trakcie spotkania z kibicami na tarnowskim Rynku. Wracałem wtedy z jednego z treningów w koszulce ';Złomrex Wł&ocutea;kniarz Częstochowa', którą dostałem na prezentacji jednego z meczy ligowych. Wtedy jednogłośnie podjęli decyzje o sprezentowaniu mi właśnie tej koszulki w której obecnie pojawiam się w parkingu. Uważam to za bardzo miły gest'

rozmawiał: mat
Komentarze...