Kolędy są niezwykłe
access_time 2005-12-27 22:53:28
Rozmowa z Wojtkiem Klichem, muzykiem i pomysłodawcą Rockowych Opłateczków.

- W tym roku ponownie w bożonarodzeniową noc w piwnicach TCK rozbrzmiewać będą kolędy. Wszystko za sprawą koncertu "Rockowe Opłateczki", którego jesteś pomysłodawcą i organizatorem. Odbędzie się on już jedenasty raz. Czym ten koncert będzie się różnił od dotychczasowych?  hspace=

 

- Kacperkiem, moim synem, którego w tamtym roku nie było, a teraz jest i koi moją duszę i wzdycham do niego i on do mnie - to niezwykły kontakt. Najważniejszy!

 

- W ubiegłym roku, podczas jubileuszowej edycji opłateczków, nagrywałeś płytę. Będzie ją można nabyć podczas jutrzejszego koncertu. Czy mógłbyś coś więcej powiedzieć o tym wydawnictwie? Czy będzie dostępne w detalicznej sprzedaży?

 

 - Płyta Rockowe Opłateczki jest już na mieście i można ją nabyć w Tarnowskim Centrum Kultury, w sklepie Sonic oraz na stoisku internetowym www. wojtek.klich.art.pl, a oprócz tego noszę ją po kieszeniach, tak że gdy Państwo spotkacie mnie na mieście, to zawołajcie... hej Wojtek masz płytę do sprzedania, a kupicie 50 groszy taniej!  Jestem niezależnym wydawcą tej produkcji, w związku z tym można się targować.

 

- Rockowe Opłateczki już na stałe weszły do repertuaru świątecznych imprez. Czy mógłbyś przypomnieć, dlaczego przed 11 laty zdecydowałeś się na taki artystyczny krok i organizację takiego właśnie koncertu?

- Był taki moment w moim życiu, kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że wymyślanie to moje psychologiczne uczestnictwo na tej ziemi i tak już zostało: piszę teksty, muzykę obmyślam, a to nowe projekty, ciągle coś kotłuje się w mojej głowie. Rockowe Opłateczki są jednym z moich pierwszych pomysłów, które powstały z potrzeby serca, tzn. miłości do kolęd.

 

- Czym dla Ciebie jest śpiewanie i granie kolęd. Czy ich rockowa aranżacja trwa dłużej niż to jest w przypadku innych utworów, które wykonujesz?  

 

- Kolędy są niezwykłe z wielu powodów, m.in. że czekamy na nie cały rok, jak na wiosnę, jak na wakacje i są wytęsknione. Pierwsza zaśpiewana kolęda smakuje jak pierwszy łyk zimnego piwa po wysiłku fizycznym. Są to pieśni z niezwykłym obciążeniem historycznym, co powoduje, że nieraz archaiczne strofy śpiewa się dumnie i podniośle. A poza tym są prawdziwie polskie i mówiąc po ludzku fajne. Ja kolędy, jak wszystko czego się tknę, robię po swojemu i aranżuję je instynktownie!

 

- Zawsze podczas Rockowych Opłateczków kolędy grają i śpiewają z Tobą różni goście. Czy podobnie będzie teraz?

- Będą goście, będą i będą wam śpiewali i będą raz fałszować i będą raz prostować, a w sercach waszych niech się ogień pali!

 

(AMIZ)

Dziennik Polski

 

www.dziennik.krakow.pl


Komentarze...