Świnka pod nóż
access_time 2006-01-05 22:51:59
Za przeprowadzenie uboju we własnym gospodarstwie w nieodpowiednich warunkach sanitarnych rolnik może trafić nawet do więzienia. Duży zakład przetwórczy dokonujący uboju karany jest grzywną. Sankcje niezupełnie przystają do popełnionych czynów. To nie jedyny absurd dotyczący ustawy o produktach pochodzenia zwierzęcego.

Małopolska Izba Rolnicza i Platforma Obywatelska w Tarnowie zacieśniły współpracę. Prezes MIR-u Paweł Augustyn wystosował pismo dotyczące współpracy do wszystkich parlamentarzystów ziemi tarnowskiej. Najszybciej zareagował Aleksander Grad.

 

 hspace=Tematów rozmowy jest dużo. Choćby problem nie do końca jasno sformułowanej ustawy. "Zwrócę się do ministra rolnictwa, żeby w sposób jednoznaczny dał wykładnię przepisów prawnych - czy rolnicy na potrzeby własne mogą dokonywać uboju, i jaka jest rola lekarza weterynarii. Jeżeli prawdą jest to, co mówi główny lekarz weterynarii, że rolnicy mogą tego dokonywać stosując drakońskie przepisy sanitarne, to tak naprawdę rolnicy drogę mają zamkniętą, bo nie spełniają warunków. Minister musi się wypowiedzieć, przygotować ustawę i zmianę rozporządzeń, aby nie wywoływały kontrowersji" – mówi Aleksander Grad z PO.

 

Problem istnieje, bo z jednej strony przepisy nie zabraniają uboju we własnym gospodarstwie, na własne potrzeby, ale z drugiej są obwarowania unijnymi przepisami sanitarnymi. Rolnik nie jest w stanie ich spełnić. Musiałby między innymi miejsce uboju wykładać kafelkami. Poza tym rolnicy prowadzący gospodarstwa agroturystyczne czy ekologiczne chcieliby serwować klientom własne wyroby, co w świetle przepisów jest karalne.

 

Aleksander Grad, poseł ziemi tarnowskiej widzi wyjście w nowelizacji ustawy, w rozszerzeniu jej. „Jeśli zawęzimy ubój na potrzeby  hspace=własne, to rolnik będzie i tak w kolizji z prawem - mówi Paweł Augustyn, prezes Małopolskiej Izby Rolniczej. Przy tym absurdalne są sankcje za niespełnione warunki sanitarne. Dla dużych zakładów za naruszenie przepisów są dużo niższe w stosunku do rolnika, który może nawet trafić do więzienia” – dodaje Paweł Augustyn.

 

Prezes Augustyn zwrócił uwagę, że przetwory mięsne z zakładów trafiają do bardzo szerokiego grona konsumentów. Rolnik może uraczyć kiełbasą wiejską, szynką, kiszką, mięsem ... najwyżej dziesięć osób. Proporcje mówią same za siebie.

 

I oto jest pytanie – zabić świnie czy nie zabić świni, bo można za to trafić „za kratki”. Czyżby nastąpił koniec z kiełbasą wiejską od „sprawdzonego” rolnika?

 

BB

 

 

 

WYSTĄPIENIE DO MINISTRA ROLNICTWA

Pan
Krzysztof Jurgiel
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi  

                                             

Szanowny Panie Ministrze!

Przyjęta przez Sejm RP z inicjatywy rządu - ustawa o produktach pochodzenia zwierzęcego, miała na celu unormowanie wielu aspektów związanych m.in. z produkcją mięsa, wymogami sanitarnymi tej produkcji oraz kontrolą weterynaryjną.

Ustawa przynosi kilka istotnych uregulowań, ale zapis zawarty w jej artykule 17, dotyczący uboju zwierząt budzi szereg kontrowersji i wymaga jednoznacznej interpretacji. Treść tego przepisu już spowodowała szereg niejasności, które do końca nie zostały wyjaśnione. Zainteresowanym ustawą rolnikom, brak odpowiedzi na podstawowe pytanie – czy mogą oni nadal dla własnych potrzeb, okazjonalnie i w warunkach domowych dokonywać uboju zwierząt?

Dotychczasowe wypowiedzi w tej sprawie Głównego Lekarza Weterynarii, przyczyniły się dodatkowo do bardzo restrykcyjnego postrzegania nowej ustawy (stosowanie wymogów sanitarnych w domowych warunkach). Wielu drobnych hodowców jest przerażonych koniecznością przeniesienia, dotychczas domowego, uboju zwierząt do rzeźni oraz związanych z tym biurokratycznych formalności i kosztów. Ponadto niewspółmierne sankcje karne za nieprawidłowy ubój, zawarte w artykule 26 ustawy, które grożą nawet karą pozbawienia wolności, jeszcze bardziej to przerażenie wzmagają.

Dlatego jeszcze raz proszę o jednoznaczną wykładnię obecnego stanu prawnego.

Proszę też Pana Ministra, aby w toku obecnie prowadzonych prac na tą ustawą, dokonać raczył zmian prowadzących do precyzyjnego brzmienia artykułu 17 ustawy, a w artykule 26 ustawy znacznie zmniejszył sankcje, tak aby były współmierne do zawinionych czynów. Sankcje dla indywidualnych rolników, nieprawidłowo dokonujących uboju, wydają się zbyt wysokie w stosunku do kar przewidzianych dla przetwórców przemysłowych (art. 27).

Proszę i zapytuję zarazem, czy Pan Minister zamierza przygotować rozwiązania dla potrzeb gospodarstw agroturystycznych, które prowadząc działalność, bardzo często dokonują uboju zarówno na potrzeby własne, jak i dla turystów korzystających z tych gospodarstw. Powinny więc mieć one, dla swego prawidłowego funkcjonowania - jasne i precyzyjne przepisy.

Mam nadzieję, że powyższe argumenty zechce Pan Minister wziąć pod uwagę, by potrzebna przecież, ustawa o produktach pochodzenia zwierzęcego, nie działała przeciw drobnym producentom rolnym i rodzinom wiejskim, produkującym na własne potrzeby

Myślę, że nie takie było założenie tej ustawy.

Pozostaję z poważaniem!

                                 Aleksander Grad

                                 Poseł RP

                                                                      

Komentarze...