Unia nadal niepokonana na Zbylitowskiej
access_time 2006-04-30 23:47:01
To był mecz godny miana spotkania na szczycie ligowej tabeli. Było wszystko, co kocha każdy kibic żużla. Unia po walce, choć kontrolowanej, zwyciężyła Atlas Wrocław 50:40

Mecz rozpoczął się w dobrym stylu. Nasi juniorzy uporali się z dwójką gości. Bardzo ładnie w tym biegu walczył Kamil Zieliński, który na dystansie zdołał wyprzedzić juniora występującego w barwach Atlasu, Nicolasa Klindta. Po dobrym starcie pierwsze miejsce "dowiózł" do mety Paweł Hlib i Jaskółki prowadziły 4:2

 

W kolejnych biegach Unia nadal budowała sukcesywnie swoją przewagę, co nie oznacza, że biegi nie obfitowały w emocje. Wspaniałą dyspozycję zaprezentowali między innymi Janusz Kołodziej i Tomasz Gollob. Obaj nie mieli przed nikim respektu.
Pierwszy z nich z niebywałą walecznością podchodził do pojedynków z Hansem Andersenem czy Jasonem Crumpem. Rywale sprawiali wrażenie, jakby byli zaskoczeni tym, że „Jano” nagle wyskakuje przed nich. Słabszy występ młody zawodnik zaliczył tylko w ostatnim biegu nominowanym, kiedy musiał uznać wyższość wspomnianego już Andersena.


Tomek udowodnił, że w tym sezonie będzie nadal jednym z filarów zespołu i na jego punkty można stawiać bez niczego. Po dobrym występie w Bydgoszczy i pierwszym z cyklu GP, dzisiaj jeździł wyśmienicie. Przedzierał się z odległych pozycji na pierwsze miejsce.


Patrząc pod kątem trapiących Tony Rickardssona problemów zdrowotnych, również trzeba przyznać, że w tym dniu zaliczył bardzo udany występ, a co za tym idzie, udowodnił, że liczy się dla niego polska liga i zrobi wiele, żeby ponownie doprowadzić do zdobycia z Unią tytułu DMP. Tarnowski stranieri przyjechał na ten mecz pomimo ciężkiej odmiany grypy żołądkowej, która trapiła go przez cały miniony weekend. Nie udało się znaleźć zastępstwa i nie dużo brakło, a nasz klub wystąpiłby w tym meczu bez obcokrajowca. Przy rażącej sile trzech zagranicznych jeźdźców ze strony WTSu, najprawdopodobniej skończyłoby się to nienajlepiej.

W kratkę jeździł dzisiaj Marcin Rempała i Paweł Hlib. Obaj potrafili zaliczać doskonałe biegi, by za chwilę przeplatać je zerami.


Niestety nie miał za wiele okazji do jazdy Staszek Burza. Wystartował tylko w 2 gonitwie i przyjechał dość daleko za swoimi rywalami. Podobnie Jacek Gollob nie pokazał tego, czego można by się spodziewać po najbardziej doświadczonym żużlowcu z tarnowskiej ekipy. Dwukrotnie przyjeżdżał trzeci, raz czwarty i więcej na torze już się nie pokazał.

 

Ze strony gości bardzo dobrze pojechał dzisiejszy mecz Hans Andersen i Jason Crump. Niestety, tego drugiego trapiły ciągłe defekty. Za pierwszym razem zaraz po starcie do biegu 4 musiał zjechać na murawę. W kolejnej swojej gonitwie wygrał i kiedy już wydawało się, że doszedł ze sprzętem do porozumienia, to w swoim 3 występie zanotował defekt na pierwszej pozycji. Trzeba jednocześnie przyznać, że był bardzo szybki na dystansie i potrafił walczyć.
Pierwszy ze wspomnianych zawodników, walczył za każdym i o każdy metr toru. Chęć zwycięstwa była tak duża, że zawodnik zarobił upomnienie po faulu na atakującym go Tomaszu Gollobie.


Podobnie silne meczowe emocje udzieliły się również Ronnie Jamrożemu, który nie mogąc poradzić sobie z przedzierającym się do przodu Januszem Kołodzieje, zastosował manewr, który o mało co nie skończył się ich upadkiem. Najprawdopodobniej uczestniczyłby w nim również Jarosław Hampel, który był bardzo blisko całej akcji.


Zeszłoroczna nadzieja Polski na dobry wynik w GP nie świeciła dzisiaj już tak jasno. Nie zawsze potrafił nawiązać walkę z najlepszymi, nieco odstawał od czołówki. 7 punktów na tarnowskim torze Jarka Hampela, to chyba jednak trochę mało jak na takiego żużlowca.


Bardzo pozytywnie należy ocenić postawę Kenetha Bjerre, który tego dnia walczył ze wszystkimi. Dwie ostatnie pozycje były przegranymi za zawodnikami takimi jak Janusz Kołodziej i Tomasz Gollob, na których dzisiaj ciężko było znaleźć złoty środek.

 

Ostatecznie Unia zwyciężyła w tym spotkaniu, ale jak co roku mecz przyniósł wiele emocji, które cieszyły oko każdego widza. Walki i mijanki na torze zawsze przysparzały tej dyscyplinie sympatyków.

Składy obu ekip:

 

ŻSSA Unia Tarnów></strong><br/>
9. Tomasz Gollob (3,3,2,1,3) – 12<br/>
10. Stanisław Burza (0,-,-,-,-) – 0 <br/>
<strong>11. Janusz Kołodziej (3,3,3,2*,1) – 12+1</strong> <br/>
12. Jacek Gollob (1,1,0,-) – 2 <br/>
13. Tony Rickardsson (3,2,0,3,2) – 10<br/>
14. Kamil Zieliński (1,-,-,-) – 1<br/>
15. Paweł Hlib (3,2*,0,3,0) – 8+1<br/>
16. Marcin Rempała (1,0,3,0,1*) – 5+1</p>
<p> </p>
<p><strong>WTS Atlas Wrocław<img align=AKTUALNA TABELA TUTAJ

 

NCD: (70,69) Janusz Kołodziej w 3 biegu
Sędziował Marek Wojaczek
Widzów: ok. 15 000

 

%%br%%mat

 

Komentarze...