Unia Tarnów vs Budlex Polonia Bydgoszcz
access_time 2006-07-02 23:53:39
Unia Tarnów po bardzo ciężkim spotkaniu pokonała Polonię Bydgoszcz 47:43. Z bardzo dobrej strony pokazał się Tomasz Gollob i Janusz Kołodziej. W drużynie gości znakomicie spisał się Piotr Protasiewicz.

Łatwego spotkania nie spodziewał się absolutnie nikt. Wszak Bydgoszcz od początku sezonu jeździ dobrze i za każdym razem walczy o pozytywny wynik. Tarnowianie natomiast wielokrotnie udowodnili, że w tym sezonie skończyła się absolutna dominacja na własnym obiekcie. To, co w minionych latach zdawało się być najsilniejszą stroną Unii Tarnów, w tym roku zdaje się stawać bolączką. Z torem specyficznym i bardzo trudnym, nie mogą spasować się... gospodarze.

 

Nie inaczej było i tym razem. Ale postawa zawodników nie była jedynym minusem tego spotkania. Zawiedli również kibice. Jak podał spiker, na stadionie w trakcie meczu zasiadło 6,5 tys osób. Co jak co, ale w naszym mieście, takie wyniki zdarzają się wyjątkowo rzadko. Mimo to, jak zwykle doskonale bawił się pierwszy łuk. Szkoda tylko, że opinię w oczach przyjezdnych reporterów psują niektórzy ludzie siedzący na trybunie, tuż przy parkingu. Takiego zbitku przekleństw w kierunku włanego trenera nie słyszałem od dawna... O zgrozo! Panom już podziękujemy! Następnym razem dojrzałych już wiekiem mężczyzn zapraszam na jakąś inną zabawę, broń Boże na żużel.

 

Ale lepiej chyba skupić się na samej walce na torze. Zastosowano bowiem ciekawy zabieg taktyczny. Na rezerwie pojawił się Janusz Kołodziej, który przyzwyczaił nas do dobrej dyspozycji, nawet po kontuzji. W miejsce awizowanego Mateusza Trytko do składu wstawiony został... Stanisław Burza. Nie było miejsca tym razem dla Marcina Rempały. Wydaje się, że jest to "nagroda" za ostatnią postawę w meczu z Wrocławiem (przypominam, Marcin zaliczył tam 2 punkty i 4 defekty, jadąc zreszta i tak na ostatniej pozycji). Pojawił się również debiutujący w Tarnowie w tym roku Scott Nicholls.

 

Walka rozpoczęła się już od pierwszych minut. W pierwszy starcie doskonale spod taśmy wyszli Kamil Zieliński i Paweł Hlib. Podczas, gdy tarnowska para mknęła do mety, na drugim okrążeniu, przy wejściu w pierwszy łuk pada Jędrzejewski i przerywa gonitwę. W powtórce nie było już tak dobrze. Przysnął nieco Zieliński. Choć walczył do końca nie zdołał już wyprzedzić Buczkowskiego. Wydaje się, że jednak Jaskółki trochę źle rozegrały I wiraż, w którym Hlib nie przyblokował zawodnika gości.

W drugiej gonitwie doskonale spod Taśmy wychodzi Piotr Protasiewicz i wychodzi na prowadzenie. Nie udaje się walka Burzy, który jadąc na drugiej pozycji ze wszystkich sił starał się zaatakować rywala. Tomasz Gollob niestety musiał skupić się na bronieniu pozycji przed Sawiną. Unia dowozi 3 punkty, ale remis nie jest tym, czym można się było spodziewać. Nie trzeba było długo czekać, żeby Polonia odgryzła się za porażkę w pierwszym biegu. Kolejny start i goście wygrywają 4:2. Parę Kościecha-Klecha rozdzielił Jacek Gollob. Za szeroko po starcie pojechał Lukas Dryml i zakopał się pod bandą. Później odległość od rywali była zbyt dyża, by nawiązać kontakt.

 

Po tym biegu sędzia zarządził równanie toru i to był początek dominacji gości. Napierw podwójna porażka tarnowian, później 2:4 i przewaga bydgoszczan wzrasta do 6 punktów. Zastosowana została więc rezerwa taktyczna. Podwójna. Za Zielińskiego wskakuje Hlib, natomiast słabego dzisiaj Nichollsa zastępuje T. Gollob. Cóż z tego, skoro do mety i tak przywozimy zaledwie 2 oczka.

Dopiero 7 bieg pokazał, że możemy jeszcze walczyć i tym samym nie przegramy pierwszego od 5 lat meczu. Do pary z T. Gollobem wskakuje J. Kołodziej jako rezerwa za Stanisława Burzę. Nie pomaga zmiana w składzie gości, Buczkowski przywozi tylko 0 i Unia wygrywa 5:1, pierwszy raz w tym meczu.

Nie oznacza to jednak, że mecz przerodził się w dominację Jaskółek. walka była wyrównana i mozolne odrabianie strat okupione było niesamowitym wysiłkiem. Na szczęście, doskonale prezentował się także Stanisław Burza, a dobry występ zaliczył Paweł Hlib. Kołodziej wstawiany za Drymla i Nichollsa zrobił swoje i całe szczęście, inaczej tragedia byłaby bliska.

 

Przed biegami nominowanymi było wiadomo, że Unia tego meczu nie może przegrać w normalnych warunkach. 43:35 zapewniało przynajmniej remis i bonus zostawał w Tarnowie. Jednak chyba nikt nie wierzył w to, że dwa ostatnie biegi podwójnie wygrają goście. Mimo wszystko tanio skóry nie sprzedali. Wstawienie z rezerwy taktycznej w miejsce Klechy Protasiewicza w gonitwie 14 i zaliczony przez Hliba "ogon" zaowocowały wynikiem 4:2. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkadziesiąt sekund później, kiedy to ostatni przyjechał Burza, a T. Gollob przedzielił parę Protasiewicz - Kościecha.

 

Podsumowując. Jak zdażyli nas przyzwyczaić tarnowscy zawodnicy, początek zawodów nie należał do nich. Pojechali słabo i później skończyło się to nadrabianiem strat. Dobrze w tym meczu spisała się jednak 4 zawodników i to zadecydowało o końcowym sukcesie. Szkoda, że ten dzień do udanych nie może zaliczyć żaden z "fości" z zagranicy. Ani Lucas ani Scott nie byli w stanie nawiązać walki z  resztą zawodników. W ekipie gości doskonale pojechał Protasiewicz. Połowa sukcesu (choć nie punktów), to jego zasługa. Jechał do końca, dobrze wychodził spod taśmy i walczył z każdym. Dorzucone oczka Kościechy, Jonssona i Buczkowskiego pozwoliły na walkę wyrównaną i ciekawą. Cieszy fakt, że obie drużyny udowadniają, iż w składach nie przepełnionych obcokrajowcami można rozegrać rewelacyjne widowisko i pełen napięcia mecz.

 

Zdobycze punktowe:

 

Polonia Bydgoszcz:

1. Piotr Protasiewicz (3,3,3,1,3,3) 16

2. Robert Sawina (0,1,0,0) 1

3. Robert Kościecha (3,3,1,0,1) 8

4. Krystian Klecha (1,1,0,1,-) 3

5. Andreas Jonsson (3,1,1*,1,0) 6+1

6. Marcin Jędrzejewski (w/u,-,-,-) 0

7. Krzysztof Buczkowski (2,2*,0,2,0) 6+1

8. Michał Łopaczewski ns

 

Unia Tarnów:

  9. Tomasz Gollob (1*,2,3,3,3,2) 14+1

10. Stanisław Burza (2,-,2*,3,0) 7+1

11. Lukas Dryml (0,0,-,-) 0

12. Jacek Gollob (2,2,0,0,-) 4

13. Scott Nicholls (0,-,-,-) 0

14. Kamil Zieliński (1,-,-,-,-) 1

15. Paweł Hlib (3,1,0,1*,2*,0) 7+2

16. Janusz Kołodziej (2*,2,3,3,2*,2) 14+2

 

Bieg po biegu:

1. (72,51) Hlib, Buczkowski, Zieliński, Jędrzejewski (w/u) 4:2

2. (71,50) Protasiewicz, Burza, T. Gollob, Sawina 3:3 (7:5)

3. (?) Kościecha, J. Gollob, K. Klecha, Dryml 2:4 (9:9)

4. (71,35) Jonsson, Buczkowski, Hlib, Nicholls 1:5 (10:14)

5. (71,37) Protasiewicz, J. Gollob, Sawina, Dryml 2:4 (12:18)

6. (71,09) Kościecha, T. Gollob (rt), klecha, Hlib (rt) 2:4 (14:22)

7. (72,98) T. Gollob, Kołodziej, Jonsson, Buczkowski 5:1 (19:23)

8. (71,06) Protasiewicz, Kołodziej, Hlib, Sawina 3:3 (22:26)

9. (71,88) T. Gollob, Burza, Kościecha, Klecha 5:1 (27:27)

10. (72,18) Kołodziej, Buczkowski, Jonsson, J. Gollob 3:3 (30:30)

11. (73,09) T. Gollob, Hlib, Klecha, Kościecha 5:1 (35:31)

12. (71,53) Kołodziej, Protasiewicz, Buczkowski, J. Gollob 3:3 (38:34)

13. (72,46) Burza, Kołodziej, Jonsson, Sawina 5:1 (43:35)

14. (71,19) Protasiewicz, Kołodziej, Jonsson, Hlib 2:4 (45:39)

15. (71,53) Protasiewicz, Gollob, Kościecha, Burza 2:4 (47:43)

 

Sędziował: Leszek Demski

NCD (71,06) Piotr Protasiewicz w biegu 8 

Widzów około 6,5 tys.

 

%%br%%mat

%%br%%fot. Michał Stańczyk

 

Komentarze...