Grad na Sikorę i Rojka
access_time 2006-07-04 16:10:35
O sytuacji w Zakładach Azotowych już pisaliśmy. Ryszard Ścigała został odwołany ze stanowiska prezesa ZA.SA. Obowiązki prezesa pełni Jarosław Żołędowski - prawnik, ekonomista i absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz Dominikańskiego Studium Filozofii i Teologii. Członkiem zarządu jest Mirosław Grzyb - dziennikarz, posiadający bogate doświadczenie w budowaniu i realizacji strategii marketingowej przedsiębiorstw oraz prowadzeniu i nadzorowaniu polityki sprzedaży. Czy połączenie zdolności, doświadczenia i wykształcenia tych dwóch Panów wystarczy, aby zarządzać firmą o profilu chemicznym?

Poseł Aleksander Grad i Urszula Augustyn zapowiedzieli na ostatniej konferencji prasowej, że sytuacja w Zakładach Azotowych będzie żelaznym punktem każdego następnego spotkania z prasą. "Chcemy powiedzieć, że to co miało miejsce podczas posiedzenia Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy i Rady Nadzorczej, odwołanie Ryszarda Ścigały i powołanie nowych członów zarządu to kolejny etap destabilizowania sytuacji na Zakładach Azotowych".

 

>Poseł Grad uważa, że Zakładami rządzą dwie osoby, które nie mają z tym sektorem nic wspólnego, nie mają doświadczenia zawodowego, nie znają branży chemicznej. Nafta Polska i Ministerstwo Skarbu przygotowuje opracowania, które mają wstrzymać prywatyzację, to tak zwany wariant B. "To nic takiego, jak zaprzepaszczenie tych ostatnich lat, w których ZA kosztem załogi rozwijały się i wychodziły na prosta. Dzisiaj wstrzymanie procesów prywatyzacyjnych i wstrzymanie inwestycji źle wpłynie na kondycje zakładów Azotowych. Panie Sikora - powiedział poseł Grad - Pan dopiął swego i dokonał Pan tego za pośrednictwem „bezwolnego” posła Józefa Rojka, ale zmiany nie idą w kierunku umocnienia tej firmy, ale osłabienia jej pozycji na rynku i w dalszym ciągu niestabilnej pozycji zakładów. To, co się dzieje wokół ZA źle służy firmie". Poseł postawił konkretne pytanie - "Czy pan Sikora razem ze swoim "narzędziem", jakim jest Józef Rojek wezmą odpowiedzialność za przyszłość Zakładów".</p>
<p> </p>
<p>Posłanka Urszula Augustyn zwróciła uwagę, że chodzi też o kilka tysięcy pracowników. "Jeżeli mamy sygnały, że rozpoczyna się dekoniunktura na rynku chemicznym, to jest to sygnał, że pracownicy tej branży nie mogą być spokojni. Dochodzą sygnały do nas, że rozpoczęły się działania, które mają doprowadzić do zerwania prywatyzacji czy odwrotu od prywatyzacji a to też dla pracowników jest sytuacją niepokojącą". </p>
<p> </p>
<p>Posłanka zapewniła, że każde działanie będzie obserwowane bacznie a w Sejmie i komisji Skarbu Państwa zostaną zainicjowane rozmowy na ten temat. Wszystko jednak, jak mówi Urszula Augustyn, obija się o mur partyjnych interesów, pewnego rodzaju zaszłości, które w tej chwili są ważniejsze niż to, co będzie się działo z kilkoma tysiącami pracowników Zakładów kluczowych dla naszego miasta.</p>
<p> </p>
<p>Ten temat będzie wracał na łamach naszego portalu. To kolejny dowód, że nasze skłonności sarmackie zwyciężają, prywata goni prywatę, a może raczej partioprywatę.</p>
<p> </p></table>                    <!-- <span class= -->

Komentarze...