Wywiad z Grzegorzem Lato
access_time 2006-10-18 14:22:37

Poznaliśmy oficjalnie nazwiska osób, które powalczą o urzędy prezydenta, burmistrzów oraz wójtów. Największa niespodzianka w Tarnowie gdzie „rzutem na taśmę” zgłosił się siódmy kandydat – mówi dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego Andrzej Cyz. Józefa Szambelana zgłosiła Samoobrona. Co ciekawe startował on w wyborach do senatu w ubiegłym roku. Mandatu nie uzyskał, ale 18 tysięcy głosów oddanych na niego może robić wrażenie. Należy pamiętać, że tym razem weźmie udział w elekcji prezydenckiej, nie może więc liczyć na głosy ze środowiska wiejskiego. Ciekawostką jest, że w Gręboszowie nikt nie wyraził chęci ubiegania się o stanowisko wójta, a w Bolesławiu, Łapanowie, Rzepienniku Strzyżewskim, Wojniczu i Żabnie o fotel ubiegać się będzie po jednym kandydacie. Jak w takim przypadku przebiegać będzie głosowanie? Również do północy można było zgłaszać zamiar blokowania list. Nie było to nagminne, ale w każdym z powiatów z prawa takiego skorzystano. I tak np.: w tarnowskim razem startują PO, Samoobrona oraz Samorządni i Gospodarni.
W powiecie brzeskim Platforma „zblokowała” listy z PiS-em, a w Tarnowie PO porozumiała się z Komitetem Wyborczym „Tarnowianie”, którego kandydatem na prezydenta jest Ryszard Ścigała. Nieoficjalnie wiadomo, że część działaczy preferowało blok ze Stowarzyszeniem Nasz Dom Tarnów, którego kandydatem na prezydenta jest popierany przez Platformę Andrzej Sasak, ale ostatecznie do tego nie doszło.

 

Mało miejsc, a wielu chętnych. Nic więc dziwnego, że komitety stają na głowach, żeby zwiększyć swoje szanse na wygraną w nadchodzących wyborach samorządowych. W Tarnowie siły łączą Platforma Obywatelska z "Tarnowianami" Ryszarda Ścigały, a LPR i Samoobrona z Solidarnym i Nowoczesnym Tarnowem. Gdy o jedno miejsce w tarnowskiej Radzie Miasta stara się ponad 16 kandydatów, trzeba jak najbardziej efektywnie wykorzystać obowiązującą ordynację wyborczą. Dotyczy to także nowinek takich jak blokowanie list, które na niedługo przed wyborami wprowadzili do niej rządzący krajem.

- Teoretycznie sprawa wygląda na nieskomplikowaną - mówi przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej w Tarnowie Marek Syrek Blokowanie list powoduje, że przy rozdziale mandatów ugrupowania które taką umowę zawarły dostają pewną premię. Wzmocnienie polega na przyznaniu dodatkowych mandatów stronie, która uzyskała największe poparcie - tłumaczy Syrek.

Gdy jednak trzeba przeliczyć głosy na fotele wkraczają algorytmy i rzecz robi się skomplikowana. Dość powiedzieć, że silniejszy zyskuje dodatkową liczbę miejsc. Urszula Augustyn z Platformy Obywatelskiej mówi, że tarnowska PO zamierza wykorzystać zmiany w ordynacji zrobione specjalnie na potrzeby rządzącej krajem koalicji.- Prawo i Sprawiedliwość wymyśliło sobie taką ordynację po to, by wprowadzić jak największą liczbę swoich radnych - mówi Augustyn.

Tarnowski PiS nie zblokował jednak swoich list z żadnym innymi komitetem. Na początku tygodnia rozmawiano w tej sprawie z LPR, ale jak się okazało Liga zdecydowała się wystartować w bloku z Solidarnym i Nowoczesnym Tarnowem. - Zadecydowała zbieżność programów obu komitetów - mówi Małgorzata Podlasiewicz, rzecznik SiNT. Trzecim zblokowanym z SiNT i LPR komitetem wyborczym jest Samoobrona.

Komentarze...