Cuda się zdarzają?
access_time 2006-10-19 12:45:00
Zadziwiające, jak wielkie rzeczy potrafi pokonać wiara w ich realizację. Przeciwstawienie się wszystkim problemom, jakie spotkały koszykarzy w obecnym sezonie nie było łatwe. Doprowadzenie do startu w DBE jeszcze trudniejsze, ale wygrana z Polonią wydawała się być planem całkowicie nieosiągalnym
Opinie wśród kibiców poparte były tempem i sposobem przygotowań tarnowskich koszykarzy. Zgrupowania rozpoczęte późno, niekiedy w kształcie zupełnie nie przypominającym obecnego składu ekipy. Do tego ciągłe problemy finansowo-organizacyjne nie zapowiadały dobrego sezonu. Wiele osób mówiło, że tarnowska drużyna powtórzy zeszłoroczny "wyczyn" Noteci Inowrocław.

Tym bardziej ciężko było podejść do meczu z Polonia SPEC Warszawa. Jeśli dołożyć do tego fatalną skuteczność w spotkaniu inauguracyjnym z Polpakiem Świecie i zdobycz zaledwie 40 pkt, większość nastawiała się raczej na walkę o jak najmniejszy wymiar kary. Jednak Żmuda kolejny raz okazał się być trenerem wielkiej klasy.

Czym Jaskółki zaskoczyły przyjezdnych? Wydaje się, że najbardziej motywacją. Grali jak natchnieni, biegali po parkiecie i walczyli o każdą piłkę. Chcieli wygrać, robili wszystko by to zrobić i udało się. Jednak końcowy wynik 71:63 nie przyszedł łatwo.

Tarnowianie dobrze rozpoczęli spotkanie, od wygranej pierwszej kwarty. Jednak w drugiej tak dobrze im już nie szło. Polonia zdołała odrobić stracony wcześniej punkt i po jej zakończeniu prowadzić 37:31. Po przegranej partii w koszykarzy Unii wstąpił jakby nowy duch. Zdołali przełamać słabnących koszykarzy gości i wygrać tą bitwę aż 10 punktami.

Do pełni szczęścia pozostało zatem zagrać ostatnią kwartę tak, aby jak najmniej tracić. Udało się! Dołożenie kolejnych 4 oczek przewagi ustaliło końcowy wynik spotkania.

Bardzo dobrze tego dnia spisywali się Wojciech Majchrzak i Julius Barnes. Pierwszy z nich zdobył dla swojej drużyny 16 oczek, drugi 18. Wydaje się zatem, że tarnowski rozgrywający zdał test ostatniej szansy.

Unia po wygranej nad stołeczną ekipą znajduje się na 11 miejscu ligowego zestawienia, głównie ze względu na słaby stosunek zdobytych i straconych punktów. Taką samą liczbę oczek mają jeszcze drużyny od miejsca 4-10. Prowadzi Polpak Świecie, przed Prokomem Trefl Sopot i Anwilem Włocławek. Bez wygranego spotkania jak do tej pory są Polonia SPEC Warszawa, Kager Gdynia i AZS Koszalin.
Komentarze...