Wspomnienie o Agnieszce Osieckej w sali Pospólstwa Tarnowskiego Ratusza
access_time 2007-03-11 17:32:52
Po raz 38 odbyło się spotkanie z poezją, tym razem Agnieszki Osieckej w interpretacji znanej aktorki Ewy Ziętek podczas Tarnowskiego Salonu Poezji.
ZietekDyrektor Teatru im. Ludwika Solskiego, otwierając salon, podkreślił, że twórczość poetki oscyluje wokół pięknej normalności. Uważał zatem, że osobą, która powinna przeczytać teksty Osieckiej, jest najbardziej normalna aktorka - Ewa Ziętek. Artystka grała w spektaklach Hanuszkiewicza, w filmie Wajdy kreowała Panę Młodą w "Weselu". Grała też groźną sekretarkę w "Człowieku z marmuru". Współczesnym odbiorcom jest znana jako serialowa Marta ze "Złotopolskich"

Przyjazd aktorki do Tarnowa był jednocześnie powrotem do korzeni. Jak mówiła pani Ewa, mogła odwiedzić grób dziadków w Wojniczu. Był to powrót sentymentalny, bo jak stwierdziła "Wracam do czegoś, co jest wspaniałe, solidne, piękne, dobre...".

Aktorka w pierwszej części występu recytowała, m.in. wiersze "Umrzeć z miłości", "Na serwetkach", "Właściwa chwila". Wprowadziła tym samym słuchaczy w nastrój zadumy. Przerwało go wspomnienie Ewy Ziętek o Osieckiej. Aktorka w sposób humorystyczny przybliżyła jej postać, opowiadając, m.in. anegdotę ze spotkania z poetką w jej mieszkaniu na Saskiej Kępie. Mówiła o nim "Cudowne, długie spotkanie, żałuję, że nie starałam się być bliżej tak wspaniałej osoby". Gość salonu podkreślał również, że Osiecka lubiła pisać. Do pani Ewy powiedziała, że nie ma nic łatwiejszego na świecie, jak napisać piosenkę.

W swoich wspomnieniach aktorka zwróciła uwagę na fakt, że Agnieszka zawsze była wierna sobie. Po krótkiej refleksji serialowa Marta zaśpiewała piosenkę Janusza Kofty. Po niej publiczność wysłuchała wspomnień Janiny Kani ze spotkania z poetką. Dyrektorka podkreśliła, że biblioteka miała przyjemność gościć Agnieszkę Osiecką we wrześniu 1995 r. Poetka przyjęła zaproszenie bez żadnych problemów, przyjechała do Tarnowa, a spotkanie z nią było wspaniałe i niezapomniane. To własnie w Tarnowie Osiecka powiedziała, że sądziła, iż jej związek z piosenką to jest romans na jeden, dwa sezony, a okazało się to być małżenstwem na całe życie. Poetka pozostawiła po sobie ponad dwa tysiące piosenek, często przez nas cytowanych w codziennym życiu. Czasem nawet nie wiemy, że są to słowa Agnieszki.

W ramach Galerii Jednego Obrazu przedstawiono pracę Andrzeja Lenartowicza - "Mistrz i Modelka". W prezentacji podkreślono zwłaszcza analogię losów Andrzeja i Agnieszki. Obydwie postacie były samotne. Na zakończenie spotkania Ewa Ziętek przedstawiła niezwykle zabawny monolog Jerzego Skoczylasa, czym rozbawiła zebranych.

tekst: Michał Stańczyk
fot. Michał Stańczyk kontakt: michalstanczyk(at)tarnow.net.pl %%br%%
Komentarze...