Małopolski Wyścig Górski - jutro rywalizacja w Tarnowie
access_time 2007-08-03 18:32:45
45 Małopolski Wyścig Górski nabiera rozpędu. Wczoraj zawodnicy przejechali pierwszy etap, zakończeniem dzisiejszego będzie zaś nocleg w Tarnowie. Jutro kolarze wystartują z ulicy Słonecznej do ostatniego dnia wyścigu.


Na razie nasi górą! - w ten właśnie sposób najkrócej podsumować można pierwszy i drugi dzień zmagań na odcinkach 45 Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Trasa, którą w dniu wczorajszym musieli pokonać zawodnicy, biegła z Świątnik Górnych do Spytkowic. Wyznaczone przez organizatora 138 kilometrów najszybciej, bo w czasie 4:02:52, pokonał Mateusz Komar z klubu DHL Author. Rywale jednak jechali mu 'na kole'. Dość powiedzieć, że po wyczerpującym dniu i dwóch premiach górskich różnica czasowa między pierwszym a trzecim zawodnikiem wyniosła 9 sekund. Ciekawym jest fakt, że czołówkę wyścigu stanowią obecnie sami Polacy. Pierwszy obcokrajowiec, Marcel Fischer z brandenburskiego LKT, na mecie wczorajszego etapu zameldował się na dziewiątej pozycji.

Żółtą koszulkę lidera oraz białą dla najlepszego zawodnika do 23 roku życia po wczorajszym etapie otrzymał więc Mateusz Komar, zieloną zaś, dla najlepszego, górala Radosław Romanik.
Ciekawa sytuacja rysuje się też w klasyfikacji zespołów, gdzie pierwsze miejsce zajęły ex aequo dwie drużyny: DHL Author oraz CCC Polsat Polkowice.

Drugi dzień zmagań nie przyniósł w czołówce żadnych zmian osobowych. Zawodnicy pokonali dziś trasę z Jordanowa do Szczurowej, co stanowi 145 kilometrów. Charakterystyką Wyścigu Górskiego jest jednak to, że długość dystansu, który trzeba pokonać jest mniejszym problemem niż jego topografia. Po pokonaniu trzech górskich premii jako pierwszy na mecie zameldował się Krzysztof Jeżowski z CCC Polsat Polkowice, uzyskując czas 3 godziny 27 minut i 41 sekund. Siedmiominutowa strata tego zawodnika z dnia wczorajszego zdecydowała jednak o tym, że na czele klasyfikacji generalnej wyścigu wciąż utrzymuje się Mateusz Kowal z łącznym czasem 7:30:27. Drugiego miejsca w 'generalce' nie stracił również Paweł Szaniawski, którego po dwóch dniach od lidera dzieli tylko 9 sekund. Trzeci Radosław Romanik ma zaś 11 sekundową stratę.

Uzyskane w ciągu dwóch dni wyniki wróżą ciekawą i zaciętą rywalizację ostatniego dnia Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Straty zawodników w pierwszej trójce są minimalne, a pod kołami rowerów prześlizgnie się ponad 150 kilometrów asfaltu - wszystko jest więc jeszcze możliwe.

Dla Tarnowian najciekawszy wyda się jednak zapewne fragment Wyścigu, przebiegający w naszym mieście. W sobotni poranek, o 10:15 z ulicy Słonecznej kolarze wyruszą do decydującego boju na ostatnim etapie 45 Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Zanim jednak na dobre rozpoczną walkę na trasie do Krynicy, zaprezentują się mieszkańcom naszego miasta, wykonując trzy pętle po ul. Słonecznej. Zapraszamy wszystkich Tarnowian!

Tomasz Budzik

Komentarze...