Kupują ziemię pod autostradę
access_time 2007-08-14 15:10:07
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wykupuje już grunty, na których zostanie wybudowana autostrada z Krakowa przez Tarnów do granicy z Ukrainą. 'Pod młotek' idą właśnie tereny w kokolicy Żukowic.



Tarnów i jego okolice to rejon, na którym swoją granicę ma jurysdykcja krakowskiego i rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zadaniem GDDKiA z siedzibą w Rzeszowie jest zrealizowanie autostrady A4 od węzła Tarnów-Krzyż na wschód. Prace, mają tu już nieco bardziej konkretny wymiar; świadczy o tym zaczęta właśnie akcja wykupu ziem, po których ma przejść autostrada.

Jak mówi Jan Bogusz, Naczelnik Wydziału Nieruchomości reszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w chwili obecnej gotowa jest pełna dokumentacja prawna, dotycząca ziem od węzła autostrady w Krzyżu do granicy województwa Małopolskiego. Określeni w niej zostali właściciele gruntów, które mają zostać przejęte na potrzeby budowy nowej drogi, wglądowi podległy również księgi wieczyste tych terenów. Na podstawie tych danych do ich właścicieli wysyłane są oferty sprzedaży gruntów po odgórnie ustalonej cenie. Niezależnie od klasy gleby, jaka występuje na danym terenie, cena zaproponowana przez rzeszowskie GDDKiA wynosi 1800 zł za ar. W razie braku zgody na zaproponowaną cenę wykupu właścicielom przysługuje prawo do złożenia zażalenia. Jak mówi Jan Bogusz, do tej pory wysłanych zostało około 50% ofert i jak na razie odwołania od decyzji nie spłynęły.
Miejscowości, w których trwa lub prowadzona będzie akcja wykupu ziem to Stare i Nowe Żukowice, Stara i Nowa Jastrzabka, Brzozówka, Zaczarnie oraz część Tarnowa.

W Starych i Nowych Żukowicach oferty Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zostały już doręczone znacznej części właścicieli gruntów. Jak dowiedzieliśmy się, mieszkańcy Starych Żukowic chętnie odsprzedają ziemię po zaproponowanej cenie. Co więcej, niektórzy z nich od kilku lat czekali na akcję wykupu, aby korzystnie pozbyć się posiadanych gruntów. 1800 zł za ar i to niezależnie od jakości ziemi, w obliczu średniej ceny hektara ziemi ornej w Małopolsce, utrzymującej się w zeszłym roku na poziomie 8 857 zł wydaje się na tyle korzystna, że akcja ta przez wielu widziana jest jako szansa.

Inaczej rzecz się ma z nieruchomościami, które stoją na planowanej trasie 'A czwórki'. Domy takie są wyceniane przez powołanych w tym celu rzeczoznawców według obecnej wartości. Kwota wyceny staje się jednocześnie wysokością ekwiwalentu, jaki można dostać za taki dom. I w tym przypadku można się oczywiście odwołać, jednak skutek takiego postępowania nie zawsze będzie korzystny.

Problem z nieruchomościami polega na tym, że zaproponowana kwota obecnej wartości nieruchomości nie zawsze pozwala na wybudowanie nowego obiektu mieszkalnego. Sytuacja takiej rodziny może się wówczas okazać bardzo trudna. Według informacji z rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w okolicach Tarnowa będą trzy przypadki, w których budowa autostrady wymusi zburzenie domostw. Dwa z nich występują w Nowych Żukowicach. "O ile mi wiadomo, oferty dotyczące zapłaty ekwiwalentów za nieruchomości, do tych dwóch rodzin jeszcze nie dotarły. Nie wyobrażam sobie jednak takiej możliwości, aby rodziny pozostały bez dachu nad głową" - mówi Sołtys Nowych Żukowic, Maria Czernik.
Jak pokazuje tegoroczny przykład państwa Cumbrowsckich, mieszkających niegdyś na trasie autostrady w Nowych Marzach koło Grudziądza, jest to jednak możliwe. Maria Czernik zapewnia jednak, że zrobi wszystko, aby w razie tak dramatycznej sytuacji eksmitowane rodziny otrzymały mieszkania zastępcze.


Autostrada dla wielu podróżujących będzie niezwykłym udogodnieniem. Nie będzie ona służyła tylko podczas zbliżających się Mistrzostw Europy, lecz na długie lata pozwoli na sprawne poruszanie się ze wschodu na zachód. Inwestycja tego typu ma jednak swoje koszty. W tym przypadku nie można ich przeliczać tylko ona pieniądze, ponieważ przywiązanie do miejsca, w którym się żyło nie ma swojej ceny. Pozostaje mieć nadzieję, że mimo braku możliwości uratowania wspomnień, ochronie podlegać będzie ludzka godność.

Tomasz Budzik

Komentarze...