Zakłady Azotowe przyjęły politykę dialogu
access_time 2007-06-29 19:57:49
Chyba wszystkim Tarnowianom znana jest sprawa zgrzytu w stosunkach Zakłady Azotowe - Urząd Miasta Tarnowa. Prezydent Ścigała od kilku tgodni dąży już do przekonania firmy do ujawnienia stanu firmy przed planowaną prywatyzacją.

Na 11 czerwca bieżącego roku Urząd Miasta Tarnowa zaprosił przedstawicieli Zarządu Zakładów Azotowych w Tarnowie na zamknięte spotkanie, mające na celu zasięgnięcie informacji o przebiegu przygotowań do prywatyzacji ZAT. Inicjatywa ta nie została wykorzystana; nikt z Zarządu się nie zjawił. Doprowadziło to do zaostrzenia stosunków między miastem i największym tarnowskim pracodawcą. Nie lepsze stosunki panowały między Zarządem ZAT a ich pracownikami, którzy również czuli się niepoinformowani w tak kluczowej dla nich kwestii.

Prezydent Ścigała, w obliczu niestawienia się Zarządu Zakładów Azotowych, zaproponował otwartą rozmowę podczas X posiedzenia Rady Miasta i w obecności mediów. Wczorajsza Sesja Rady Mista zaowocowała zapoczątkowaniem dialogu. Na zapowiedzianym spotkaniu obecni byli nie tylko członek Zarządu Zakładów Azotowych, ale też oficjalny doradca Zarządu w sprawie prywatyzacji - dr Robert Gwiazdowski.

Na zmianę kursu zachowania Rady Nadzorczej ZAT miała być może zmiana na stanowisku rzecznika prasowego firmy. Jacka Dziekana zastąpił Jerzy Jurczyński, który w swoim przemówieniu zadeklarował politykę otwartości zarówno wobec Miasta jak i w stosunku do pracowników Zakładów Azotowych, którzy są wszakże również ich udziałowcami.

Wczorajsze spotkanie nie do końca było okazją do rzeczowej dyskusji, a raczej próbą ocieplenia wzajemnych stosunków niedawnych jeszcze oponentów.
Niepokój Ryszarda Ścigały i pracowników Zakładów Azotowych budził zapis do niedawna obecny jeszcze na oficjalnej stronie zakładu. Zgodnie z nim, prywatyzacja ZAT miała przebiegać poprzez odsprzedaż partnerowi branżowemu, co budziło niepokój o przyszłość Zakładów. Znane są bowiem przypadki niszczenia przez wielkie koncerny przejętych firm, w których upatruje się konkurencji.
Jak wytłumaczyli Marek Gróbarczyk oraz Robert Gwiazdowski, nie jest to informacja aktualna. Obecny plan prywatyzacji ZAT zakłada wejście firmy na Giełdę, co jest według . Gwiazdowskiego znacznie bezpieczniejsze od związania się z partnerem strategicznym. Stwierdził on ponadto, że przyjęta obecnie strategia sprawi, że Zakłady Azotowe staną się podmiotem, a nie przedmiotem prywatyzacji.

Prospekt emisyjny, określający stan firmy i porządek emisji jej akcji na Giełdzie, według zapewnień Zarządu Zakładów Azotowych zostanie wkrótce podpisany, co powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. A wątpliwości nie brakuje. Obecni na spotkaniu członkowie związków zawodowych obecnych na ZAT zadali pytanie dotyczące szczegółów planowanej prywatyzacji. Obecnie nie podano do wiadomości ile procent akcji zostanie przeznaczonych do emisji rozproszonej.
Kolejna wątpliwość dotyczy przerwanego postępowanie prywatyzacyjnego Zakładów Azotowych na rzecz niemieckiej firmy PCC. Radny Jakub Kwaśny nie usłyszał jednak odpowiedzi na swoje pytanie, dotyczące pozwu, z którym rzeczona firma wystąpiła, domagając się rekompensaty za zerwanie rozmów prywatyzacyjnych.


Wczorajsze spotkanie podczas posiedzenia Rady Miasta stało się zapowiedzią otwartości największej tarnowskiej firmy. Zarząd Zakładów Azotowych zaprosił przedstawicieli Urzędu Miasta oraz dziennikarzy na spotkanie, które ma się odbyć w siedzibie ZAt 10 lipca. Jak zapewniali obecni w Sali Lustrzanej przedstawiciele 'Azotów', będzie to dobra okazja do poznania szczeółów prywatyzacji.

Tomasz Budzik

Komentarze...