Dzień Pamięci w Buczynie
access_time 2009-06-22 17:08:42
Tradycyjnie już uroczystość w lasku Buczyna położonym w Zbylitowskiej Górze zainaugurowała w czwartek, 18 czerwca Dni Pamięci Żydów Galicyjskich „Galicjaner Sztetl”.

Przypomnijmy, że ten niewielki lasek w okresie II wojny światowej był miejscem masowych egzekucji Żydów, szczególnie nasilonych podczas akcji likwidacji tarnowskiego getta. Zlokalizowany na jego terenie cmentarz oraz pomnik są dla współczesnych Żydów miejscem szczególnym. Dlatego nieustannie na to miejsce przybywają wycieczki z Izraela, zjeżdżają się Żydzi z różnych stron świata, aby oddać hołd rodakom pomordowanym przez hitlerowskich oprawców. Nie brak ich także na corocznej uroczystości w ramach Dni Pamięci Żydów Galicyjskich, w której tradycyjnie już biorą udział przedstawiciele samorządu Gminy Tarnów, młodzież szkolna i poczty sztandarowe szkół oraz Ochotniczych Straży Pożarnych oraz kapłani. Ważnym punktem obchodów jest modlitwa za pomordowanych, której przewodniczą kapłan katolicki oraz rabin. W tym roku za pomordowanych modlili się: ks. Tadeusz Bukowski – dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie oraz badacz historii Żydów Galicyjskich – prof. Jonathan Weber.

Uroczystościom w Buczynie przewodniczył ich główny organizator, dyrektor tarnowskiego muzeum Adam Bartosz. Głos zabrał również wójt Grzegorz Kozioł – wraz z sołtysem Zbylitowskiej Góry Dariuszem Żurkiem reprezentujący władze Gminy Tarnów – nawiązując w wystąpieniu do wielowiekowego pokojowego współistnienia Żydów i Polaków, dramatycznie przerwanego przez system, który obie nacje zaklasyfikował do kategorii podludzi, niegodnych aspirować do jakiejkolwiek roli w ówczesnym świecie. - Historia jednak przyznała rację nam i dzisiaj – na progu XXI wieku – podkreślał włodarz Gminy Tarnów – obydwa nasze narody tworzą swoje własne wolne państwa, odgrywając ważną rolę na arenie międzynarodowej. Niestety, również i dzisiaj istnieją ludzie – kontynuował wójt Grzegorz Kozioł – którzy w nasze wielowiekowe pokojowe współistnienie i naszą wspólną martyrologię w czasach II wojny światowej starają się zasiać ziarno niezgody. Zdarzają się głosy zaprzeczające istnieniu Auschwitz i innych hitlerowskich obozów koncentracyjnych, są tacy, którzy próbują nam, Polakom przypisać winę za cierpienia narodu żydowskiego. To prawda, Auschwitz i wiele innych miejsc, w których ginęli Żydzi – również i ten lasek – leży na naszej Polskiej ziemi, ale to nie Polacy je przygotowali. My również byliśmy ofiarami, a jeśli to tylko było możliwe z narażeniem własnego życia, udzielaliśmy pomocy kolegom z podwórka czy ze szkoły, sąsiadom, przyjaciołom Żydom.

Gdyby drzewa umiały mówić, gdyby przemówiły te buki w lasku, w którym się aktualnie znajdujemy, to powiedziałyby one prawdę o tym, kto był mordowany, a kto mordował, kto cierpiał, a kto cierpienie zadawał. Gdyby przemówiły drzewa w Ogrodzie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w Yad Vashem, to one również powiedziałyby prawdę o tysiącach polskich bohaterów, bo przecież „Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat”.
Liczby nie kłamią. Z niespełna dwudziestu dwóch tysięcy odznaczonych medalem „Sprawiedliwy wśród narodów świata”, ponad sześć tysięcy trafiło do Polaków – to blisko trzydzieści procent. My, którym dzisiaj wielu przykleja łatkę antysemitów, których obarcza się winą za holocaust, w dziele pomocy Żydom w okresie II wojny światowej wyprzedziliśmy wszystkich naszych europejskich sąsiadów. Dlatego naszym wspólnym interesie leży pielęgnowanie naszej wspólnej przeszłości i naszej wspólnej pamięci między innymi poprzez uroczystości takie jak dzisiaj. Bo pamięć nie jest dana raz na zawsze. Powinniśmy podsycać jej płomień, ażeby nie zagasnął. Wybaczyliśmy naszym oprawcom, ale nie możemy zapomnieć. Musimy pamiętać po to, aby nigdy nie powtórzyła się Buczyna, aby nigdy nie powtórzył się Auschwitz.
Pielęgnujemy to miejsce dla naszej wspólnej pamięci. Ale nie chcielibyśmy, aby w świadomości naszych żydowskich przyjaciół polska ziemia istniała wyłącznie jako jeden wielki grób. Dziś w XXI wieku, tu i teraz, pragniemy żyć nie tylko przeszłością, ale i teraźniejszością. Pragnęlibyśmy ożywić nasze wspólne kontakty. Widzimy, że przyjeżdża tutaj młodzież. Nasza młodzież też tutaj przychodzi. Chcielibyśmy, aby ci młodzi ludzie mogli się zapoznać, zaprzyjaźnić, na nowo zacząć budować naszą wspólną historię – tworzyć przyszłość
– podkreślał w swoim wystąpieniu wójt Gminy Tarnów.

Uroczystość w Buczynie zakończyło złożenie wieńców pod pomnikiem.


Info: Gmina Tarnów

Komentarze...