Zwycięstwo w pięknym stylu
access_time 2009-11-16 12:36:25
Tarnowska Unia pokonała zespół Górnika Wieliczka 4-2 w ostatnim meczu rundy jesiennej na własnym stadionie. Przed Jaskółkami jeszcze dwa wyjazdy tej jesieni w środę zaległa XVI kolejka w Andrychowie a w niedzielę mecz 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu TOZPN w Nowym Wiśniczu.


UNIA TARNÓW - GÓRNIK WIELICZKA 4 - 2 (1 - 2)

0-1 Pazurkiewicz 5, 1-1 Pawlak 16, 1-2 A. Skiba 27, 2-2 Rodak 49, 3-2 Pawlak 73, 4-2 Ocłoń 82.

Unia:
Lisak - Pawlak, Ł. Bartkowski, Łapuszek, Węgrzyn - Radliński (87 Kroker), Bomba (46 Ocłoń), Kazik, Witek - Drozdowicz (60 Bogacz), Rodak (66 Kucharzyk).
Górnik: Paluch - Liput, Zajda, Górski, Domoń - Blecharski (82 Łyduch), Gruszka, A. Skiba (86 Nędza), Nowak (86 Ślęczka) - Sendorek, Pazurkiewicz.

Sędziował: Szczepan Górczyński z Ostrowca Świętokrzyskiego.
Żółte kartki: Łapuszek, Ł. Bartkowski - A. Skiba, Nowak.
Widzów: 300.

RELACJA
Niech żałują ci, którzy w słoneczne listopadowe popołudnie nie przyszli zobaczyć ostatniego tej jesieni meczu piłkarzy Unii w Jaskółczym Gnieździe. Poziom meczu mógł zadowolić najbardziej wybrednych, grano szybko i z polotem, a z 6 strzelonych bramek jedna była piękniejsza od drugiej.
Fatalna sytuacja finansowa piłkarzy Unii rodziła obawy czy mecz zaległej 13. kolejki, którą odwołano prawie miesiąc temu z powodu ataku zimy, w ogóle się odbędzie. Dużym znakiem zapytania był także stan murawy na stadionie przy Zbylitowskiej - mocno zoranej podczas środowego zwycięskiego boju z Juventą Starachowice. Jednak Marcin Ćwikliński kolejny raz pokazał, że potrafi działać szybko i skutecznie - w ciągu dwóch dni znalazł pieniądze na organizację meczu, a boisko zostało zwałowane i jak na połowę listopada bardzo dobrze przygotowane do gry.
Nie zawiedli także kibice Unii, którzy liczniej niż ostatnio przybyli na stadion i, podobnie jak w środę z Juventą, przez cały mecz gromkim dopingiem z trybuny wspierali piłkarzy Jaskółek.

Już w 3 min Łukasz Kazik uderzył z dystansu pod poprzeczkę, lecz Łukasz Paluch zdołał sparować strzał. Nie minęły dwie minuty, a było 0-1. Lider Górnika, mający w dorobku 78 występów w ekstraklasie, Piotr Gruszka dośrodkował z wolnego z prawej strony, obrona Unii zaspała i Łukasz Pazurkiewicz przy dalszym słupku z najbliższej odległości trafił do siatki. Górnik, spadkowicz z II ligi (nie dostał licencji), znany jest z bardzo dobrej ofensywy. Prowadząc goście uzyskali lekką przewagę. Jaskółki szybko jednak otrząsnęły się i - któryż to raz w tym sezonie! - przystąpiły do odrabiania straty. I szybko się udało! W 16 min obrońcy Górnika wybili piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, trafiła ona na 20 metr po prawej stronie, gdzie był Roger Radliński i znakomicie z powietrza zagrał na 8 metr do Kamila Pawlaka, który fantastycznym wolejem umieścił piłkę w prawym górnym rogu bramki! 1-1! A bramka - stadiony świata! Później znowu groźniej atakował zespół z Wieliczki. W 20 min Gruszka próbował zaskoczyć Łukasza Lisaka bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego z okolic lewego narożnika boiska - bramkarz Unii odbił piłkę na róg. W 27 min padła kolejna efektowna bramka - Artur Skiba uderzył z półwoleja z okolic prawego narożnika pola karnego, nie dając Lisakowi żadnych szans - piłka wpadła do siatki niemal w lewym okienku bramki. W 35 min mogło być 1-3. Nie mający najlepszego dnia Tomasz Bomba tak podał do Lisaka z ponad 30 m, że piłka zmierzała w prawe okienko bramki Unii i tylko desperacka interwencja bramkarza, który wybił piłkę tuż za bramkę, uchroniła Jaskółki przed golem samobójczym. Tarnowianie w końcówce I połowy zaatakowali z większym zębem i dwukrotnie byli bliscy wyrównania. W 39 min po indywidualnej akcji Radlińskiego, który ruszył prawym skrzydłem, minął obrońcę, wszedł w pole karne i dograł piłkę wzdłuż 5 metra, ale ani Tomasz Rodak, ani Piotr Drozdowicz nie zdołali przeciąć podania. W 42 min Pawlak podał z prawej flanki w pole karne do Radlińskiego, który natychmiast odegrał na 16 metr do Kazika, którego strzał z pierwszej piłki przeleciał tuż nad poprzeczką.

O ile pierwsza połowa mogła się podobać, o tyle o drugiej można napisać, że była po prostu palce lizać. Unia zaatakowała z pasją i polotem i już w 49 min znowu był remis. Radliński w swoim stylu zamieszał na prawym skrzydle, dośrodkował, a Rodak główką z 10 m nie dał Paluchowi żadnych szans - piłka odbiła się od lewego słupka i znalazła się w rękawicach bramkarza z Wieliczki, ale już za linią bramkową. W 54 min Rodak uderzył z 8 m z prawej strony pola karnego, kąt był ostry i Paluch zdołał odbić piłkę. Po 5 minutach kolejną świetną akcję na prawym skrzydle wykonał Radliński, lecz jego podanie pod bramkę w ostatniej chwili przeciął obrońca Górnika, wybijając piłkę na róg. W drugiej części gry goście rzadko przedostawali się pod bramkę Unii, na odnotowanie zasługują tylko 2 wolne Gruszki (kogóż by innego!). W 67 min nieoczekiwanie podał on do A. Skiby, mimo że wolny był 20 m od bramki, ale uderzenie zdobywcy drugiej bramki dla Górnika było tym razem bardzo niecelne. W 86 min Gruszka uderzył bezpośrednio - Lisak złapał piłkę. Ale wtedy Jaskółki prowadziły już 4-2! Druga połowa w wykonaniu Unii była znakomita i jako żywo przypominała świetną postawę tarnowian w meczu na szczycie z Orliczem w Suchedniowie. W 73 min Jaskółki przeprowadziły koronkową akcję, piłka wędrowała od nogi do nogi jak po sznurku, by w ostatniej fazie po zagraniu piętą trafić do Pawlaka, który na 17 metrze zaprezentował się jak rasowy napastnik a nie obrońca i cudownym strzałem umieścił piłkę w lewym okienku bramki Górnika. 3-2! i druga przepiękna bramka Pawlaka! Unia wcale nie spoczęła na laurach i w 82 min kolejną efektowną bramką przypieczętowała zwycięstwo. Tym razem po centrze z rogu Pawlak uderzył z pierwszej piłki niecelnie, ale futbolówka trafiła pod nogi Jordana Ocłonia, który płaskim strzałem z 12 m trafił w lewy róg bramki Górnika!

To był świetny mecz piłkarskiej Dumy Tarnowa. Podopieczni Marcina MANELSKIEGO zagrali najlepszy mecz u siebie od dawna i w pięknym stylu pokonali spadkowicza z II ligi. Znakomitą formą błysnął Kamil PAWLAK, który obok Rogera RADLIŃSKIEGO, był "ojcem zwycięstwa" Unii. Jest zdumiewające, że grający przez całą rundę za darmo piłkarze Jaskółek, potrafili w bardzo dobrym stylu wygrać 10 z 16 meczów. Jeżeli w środę wygrają z Beskidem w Andrychowie zaległy mecz, zajmą drugie miejsce w tabeli po rundzie jesiennej, tracąc tylko 6 punktów do gromiącego raz po raz rywali krakowskiego Hutnika, z którym zresztą wygrali bezpośrednie starcie. Tym bardziej szokujące byłoby roztrwonienie potencjału, który w niezwykle trudnych warunkach wypracował trener i młodzi tarnowscy piłkarze. NIE ULEGA WĄTPLIWOŚCI, ŻE JEST TO DRUŻYNA NA AWANS. CZY ZAMIAST TEGO CZEKA NAS ZIMĄ ROZSYPKA, A WIOSNĄ PASMO KLĘSK?? OBY SOBOTNI TRIUMF BYŁ POCZĄTKIEM OKRESU CHWAŁY TARNOWSKIEJ UNII, A NIE ŁABĘDZIM ŚPIEWEM PIŁKARSTWA W NASZYM MIEŚCIE!


Info: ZKS Unia Tarnów

Komentarze...