Włamywał się bo był bezrobotny i nie miał gdzie mieszkać
access_time 2010-06-30 09:55:15
Policjanci z komisariatu w Ciężkowicach zatrzymali działającego w 2007, 2008 i 2009 roku na ich terenie włamywacza. Ustalili, że 25-latek bez stałego miejsca zameldowania jest sprawcą podpalenia w Ostruszy i usiłowania włamania do domku letniskowego w Siekierczynie. Wtedy też doszło do zatrzymania mężczyzny. W toku prowadzonego postępowania zarzucono mu znacznie więcej - łącznie 11 przestępstw w tym 2 podpalenia, 5 usiłowań włamań i 4 kradzieże z włamaniem.

Sprawca działał na terenie Ostruszy, Siekierczyny, Kąśnej Górnej, Rzepiennika Biskupiego i Strzyżewskiego, Ciężkowic, Jastrzębi i Staszkówki w powiecie gorlickim. Wybierał niezamieszkałe domy i domki letniskowe, do których wchodził wyłamując drzwi lub kwatery okienne. Nie był wymagający, zabierał co było - odzież, żywność, w jednym przypadku pieniądze. Jeśli nie było niczego wartościowego korzystał z noclegu i szedł dalej.

Mężczyzna ma także na koncie 2 podpalenia. W obu przypadkach poza stratami w mieniu nikt nie ucierpiał. Wiosną 2008 roku za namową kolegi, skonfliktowanego z właścicielem posesji podpalił pomieszczenia gospodarcze- stodołę w Ostruszy. Straty sięgnęły wówczas 50 tysięcy złotych. Podżegacz- 26-letni mieszkaniec Ostruszy także usłyszał zarzut. Jesienią 2007 roku podpalił również niezamieszkały dom wraz ze stodołą w Staszkówce, w powiecie gorlickim. Sprawę umorzono z powodu niewykrycia sprawcy. Dopiero po zatrzymaniu przez ciężkowickich policjantów podejrzanego, mogła ona ponownie nabrać procesowego charakteru. Łączna wartość strat pochodząca z kradzieży i uszkodzeń powstałych w wyniku podpaleń przekroczyła 66 tysięcy złotych.

Podejrzany przyznał się do wszystkich zarzuconych mu czynów. Swoje zachowanie tłumaczył brakiem stałego zajęcia i trudną sytuacją materialną. W przeszłości był już karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Grozi mu nawet do 15 lat pozbawienia wolności.


Info: KMP Tarnów

Komentarze...