Zmarł mężczyzna przypadkowo postrzelony przez policjanta
access_time 2011-01-17 10:11:12
Dwudziestoośmioletni mężczyzna został przypadkowo postrzelony w Tuchowie podczas policyjnej blokady drogowej. Do zdarzenia doszło po północy 13 stycznia. Dwa dni później, w sobotę mężczyzna zmarł w szpitalu św. Łukasza.


W nocy ze środy na czwartek pocisk z policyjnej broni trafił 28-letniego mężczyznę w potylicę. W Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza w Tarnowie neurochirurdzy wyciągnęli kulę. Pacjent przebywał na oddziale intensywnej terapii. Zmarł w sobotę około godziny 21.30. Według relacji brata tragicznie zmarłego, nikt z policji nie kontaktował się z rodziną i nie przekazał nawet wyrazów współczucia.

Przypomnijmy. W nocy ze środy na czwartek 28-letni mieszkaniec Jodłówki Tuchowskiej został zatrzymany przez tuchowską policję do rutynowej kontroli. Funkcjonariusze mieli podejrzenie, że kierowca prowadził auto pod pływem alkoholu. Nie mieli alkomatu, dlatego zdecydowali więc o przewiezieniu mężczyzny na komisariat w Tuchowie. Tam przeprowadzono badanie, które wykazało 0,6 promila alkoholu we krwi.

W Ciężkowicach patrol policji próbuje zatrzymać do kontroli skodę. Kierowca jednak ucieka. Tuchowscy policjanci otrzymują rozkaz zorganizowania blokady od strony Ciężkowic.

Uciekająca skoda przebija się przez blokadę, omal nie potrąca jednego z funkcjonariuszy. Dwaj policjanci mierzą z pistoletów w opony samochodu. Oddali 11 strzałów. Bez powodzenia. Chwilę potem przy drodze dostrzegają leżącego mężczyznę, nieprzytomnego i zakrwawionego. To wspomniany 28-letni mężczyzna. Policjanci twierdzą, że zostawili go pod komisariatem, ok. 200 metrów od miejsca blokady. Nie wiadomo, dlaczego pojawił się na miejscu strzelaniny.

Ściganą skodę policja dopada w Tarnowcu. Okazuje się, że uciekał nią 22-letni mieszkaniec Przemyśla. Był wcześniej karany za rozboje i włamania.

Sprawę badają policja i prokuratura. I szykuje dwa postępowania. Pierwsze w sprawie czynnej napaści przez mieszkańca Przemyśla na policjantów. W drugim zbada, czy policjanci zachowali procedury użycia broni oraz kwestię spowodowania ciężkich obrażeń ciała, które doprowadziły do śmierci 28-letniego mężczyzny.

Komentarze...