Koncertowe granie w pobliżu Gemini Park: Totentanz, Sofa, Kayah (FOTO)
access_time 2010-08-29 15:59:27
Otwarcie w minionym tygodniu nowej galerii handlowej Gemini Park było dla mieszkańców Tarnowa nie tylko okazją do zrobienia zakupów, ale także wybrania się na koncert. W sobotę 28 sierpnia na terenie boiska przy szkole podstawowej nr 23, sąsiadującego z nowo powstałym obiektem, odbyła się impreza, na której zaprezentowały się grupy Totentanz, Sofa oraz gwiazda wieczoru – Kayah.

Jako pierwsi na scenę weszli panowie z rockowej formacji Totentanz. Na występie tarnowskiej grupy nie byliśmy jednak obecni z racji uczestnictwa w koncercie w ramach festiwalu Był Sobie Blues (relacja również na naszym portalu ). Pod sceną usytuowaną w okolicach Gemini Park pojawiliśmy się jednak już na koncercie Sofy, a więc około godziny 20. Torunianie, którzy w roku ubiegłym wydali swój drugi album zatytułowany „Doremifasofa”, Tarnów odwiedzili już po raz czwarty. Podobnie jak w przypadku trzech poprzednich koncertów, sobotni występ okazał się pełnym energii show, o którym nikt szybko nie zapomni. Tarnowska publiczność, oprócz możliwości posłuchania największych przebojów grupy (m.in. ostatniego singla „Affairz”), coverowego wykonania piosenki „Feel Good Inc” z repertuaru Gorillaz, usłyszała trzy zupełnie nowe nagrania, które prawdopodobnie trafią na kolejną studyjną płytę zespołu. Premierowe kompozycje odsłoniły przed słuchaczami zupełnie inne, do tej pory nieznane oblicze Sofy – klubowe, elektroniczne, momentami wręcz punkowe.

Po krótkiej przerwie na scenie, przy akompaniamencie muzyków Sofy, pojawiła się gwiazda wieczoru – Kayah. Piosenkarka swoim koncertem zabrała wszystkich w podróż po całej swojej karierze, prezentując praktycznie wszystkie przeboje – od „Supermenki” począwszy, a na „Jak skała” kończąc. Co warto zauważyć, koncert pomimo opóźnienia nie został zakończony wcześniej. Kayah zgodnie z planem zeszła ze sceny po prawie godzinie, czym niechybnie zaskarbiła sobie sympatię licznie zgromadzonych widzów. Widzów, którzy pomimo obaw związanych ze złymi prognozami pogody, fatalnych warunków murawy boiska pod sceną (błoto po kostki – dosłownie!) oraz coraz chłodniejszych wieczorów, na koncercie zjawili się w całkiem sporej liczbie, co również należy uznać za plus minionego dnia.

Tekst: Mateusz Kołodziej (www.axunarts.pl)
Zdjęcia: Mateusz Zaczkiewicz (www.mateuszzaczkiewicz.pl)

Komentarze...