Topienie "Podatkowej Marzanny" (FOTO)
access_time 2011-03-22 12:43:55
21 marca 2011 roku Tarnowski Oddział Stowarzyszenia KoLiber – jak to przystało na pierwszy dzień wiosny – zorganizował topienie marzanny. Nie była to jednak zwykła marzanna. Wydarzenie to miało bardzo nietypowy oraz symboliczny charakter i dotyczyło spraw bardzo istotnych dla nas Polaków – rosnących podatków.


Młodzi KoLibranci puścili z nurtem tarnowskiego Wątoku „Marzannę Podatkową” w postaci odciętego fragmentu ogromnego banknotu. Celem happeningu było uświadomienie niektórym, jak duża część naszych ciężko zapracowanych pieniędzy pompowanych jest w państwową machinę marnotrawstwa. Jak powszechnie wiadomo, zima jest stanem uśpienia/marazmu dla natury. Wiosną zaś - ku uciesze naszych małoletnich rodaków, licznie topiących zimowe marzanny - przyroda błyskawicznie odradza się i rozwija. Wysokie podatki są swoistą zimą dla gospodarki. Niestety „nie wszyscy” to rozumieją, a perspektywa przyszłości pokazuje, że nie łatwo będzie o gospodarczą wiosnę w naszym kraju.

Dlatego też Tarnowski Oddział Stowarzyszenia KoLiber postanowił opowiedzieć się przeciwko obecnemu uciskowi podatkowemu i jednocześnie przyczynić się do działania na rzecz „uświadamiania społeczeństwa”. W tym celu stworzony został półtorametrowy banknot symbolizujący kwotę jaką przedsiębiorca musi przeznaczyć na wypłatę dla pracownika. Około trzy czwarte powierzchni „setki” zajęły wszelkiego rodzaju daniny na rzecz państwa, zaś pozostała cześć przedstawiała to co realnie po opodatkowaniu pozostaje pracującemu Polakowi.

Młodzi zwolennicy minimalizacji podatków zebrali się na mostku nad Wątokiem w okolicach Bulwarów by na początek wysłuchać krótkiego przemówienia Piotra Gładysza – reaktywatora Tarnowskiego KoLibra. Następnie kilku członków stowarzyszenia zajęło się odcięciem nieopodatkowanej części banknotu od uciążliwych sąsiadów. Po chwili, ku uciesze zgromadzonych, odizolowane płonące podatki poddały się okrutnej sile grawitacji, zaś ich los pozostał jedynie „w wodach” Wątoku. Nasz miejski potok udowodnił, że wpływa do Tarnowa z prawej strony i szybko rozprawił się ze znienawidzonymi symbolami obecnego systemu. Na szczęście nie pojawił się żaden ratownik podatków, co może oznaczać, że coraz mniej ludzi wierzy w lewicowe ideały, a walczyć należy z oszustami, którzy na obecnym systemie chcą się jedynie dorobić.

W skład „podatkowej marzanny” weszło kilka najważniejszych, a co za tym idzie, najbardziej znienawidzonych podatków. Pierwszym jest „ZUS”. Co prawda przymus ubezpieczeń społecznych oficjalnie podatkiem nie jest, jednakże działa tak samo jak inne podatki w dodatku będąc największym obciążeniem dla przeciętnego Polaka. Kolejną ofiarą był podatek obrotowy czyli VAT. Podniesienie tegoż podatku w tym roku to nie chwilowy kaprys; w ciągu kolejnych lat ma on wzrastać! Zdecydowanie dotknie to osoby ubogie oraz przeciętnych Polaków, dlatego Stowarzyszenie Koliber postanowiło utopić wszelkie pomysły tego typu. Utopiona została także AKCYZA. Kraje Unii Europejskiej w tym Polska nakładają ogromne podatki na paliwo; w naszym kraju wynosi on 55% ceny benzyny, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych wynosi on zaledwie kilka procent. Odbija się to nie tylko na naszych portfelach, ale także na jakości oferowanych paliw, gdyż mniejsze stacje, jak tylko mogą, starają się na nas odbić mniejszy obrót związany ze wzrostem cen. Podobnie rzecz ma się z alkoholem i papierosami. Szacuje się, iż alkohol przemycany zza wschodniej granicy, stanowi aż 10% całkowitej konsumpcji w Polsce. Ostatnim topielcem był podatek DOCHODOWY. Można uznać, iż jest to najbardziej absurdalny z głównych podatków. Cóż bardziej zniechęca ludzi do pracy jak bezpośrednie jej opodatkowanie? 

Wszystko co zostało z tarnowskiej „marzanny” to mały jej fragment, czyli to co zostaje dla nas po odprowadzeniu wszystkich absurdalnych podatków i składek na rzecz państwa. Na szczęście, są Polacy którzy kontestują ten system fiskalny i nie pozwolą sobie na kolejne grabieże państwa polskiego. Twardy sprzeciw w tej sprawie to obowiązek każdego obywatela, jeżeli chcemy w naszym ukochanym kraju żyć godnie i uczciwie! 

Miejmy nadzieję, że tym razem marzanna jest nie tylko symbolem pożegnania zimy, ale również pożegnania tego, do czego nasze kolejne rządy się przyzwyczaiły, czyli okradania nas wszystkich, również Tarnowian. Niech nasze Polskie rzeki, od Wątoku po Wisłę, wyślą ogromne podatki do narodów północy, których bogactwo pozwala na utrzymywanie niewydolnego systemu socjalistycznego.

Wszyscy wierzymy, że wiosna w tym roku przyniesie nam nie tylko piękną pogodę, ale także rozpocznie cykl zmian, zmian na lepsze.

Filip Wikierak
Piotr Świnionoga

Komentarze...