Były zawodnik Unii Tarnów spędzi 5 lat w więzieniu?
access_time 2011-04-01 13:26:41
Bydgoska prokuratura postawiła zarzuty najlepszemu polskiemu żużlowcowi, który przez trzy lata występował w barwach Unii Tarnów.


Śledczy badali, czy Tomasz G. wyłudził z banków kredyty. Nie wyłudził, ale miał używać dokumentów ze sfałszowanym podpisem żony.

Dariusz Bebyn z prokuratury Bydgoszcz Północ powiedział IAR, że Tomasz G. jest zamieszany między innymi w sprawę użycia podrobionego podpisu żony jako autentycznego dokumentu do umowy - pożyczki. Chodzi o zgodę małżonka na zaciągnięcie kredytu. G. posłużył się takim dokumentem, choć - jak przyznają prokuratorzy - podpis został podrobiony przez "nieustaloną" osobę. Jak informuje PAP, ekspertyza grafometryczna wykazała, że doszło do sfałszowania podpisu na dokumentach, ale jednocześnie wykluczyła, żeby tego dopuścił się podejrzany. Żużlowiec miał używać tych kwitów od marca 2003 r., z przerwami aż do 2008 r., na różnych etapach ubiegania się o pożyczkę bankową, a także w przypadku wniosku o pozwolenie na budowę i umowy przelewu wierzytelności z polisy ubezpieczeniowej.

G. nie przyznaje się do winy, nie wyjaśnił również, w jakich okolicznościach mogło dość do fałszerstwa. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, grozi mu nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w ubiegłym roku złożyła najprawdopodobniej żona żużlowca, Brygida. Prokuratorzy ustalili, że do wyłudzenia kredytu - to sugerowała żona G. - nie doszło. Żużlowemu mistrzowi postawiono osiem zarzutów.


Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Komentarze...