Oferował złoto na Wałowej, miał przy sobie broń
access_time 2011-09-01 13:02:38
Incydent przed sklepem jubilera na ul. Wałowej miał miejsce w czwartek rano. Szemrany sprzedawca oferował sztabkę złota przypadkowym przechodniom i miał przy sobie pistolet. Na szczęście to nie informacja z Kroniki Policyjnej, ale happening reklamujący premierę monodramu.
Na 3 dni przed oficjalną premierą w Tarnowskim Teatrze im. L. Solskiego monodramu Tomasza Jachimka "Kolega Mela Gibsona" tradycyjnie odbyła się konferencja prasowa. W zupełnie nietradycyjny sposób - bardziej jako incydent prasowy. Przed punktem handlowym z biżuterią przy ul. Wałowej, w czwartek we wczesnych godzinach rannych, ubrany na czarno osobnik oferował przygodnym przechodniom… sztabkę złota. Po dumpingowych cenach! Dodawał, iż kruszec pochodzi z Ukrainy i w razie potrzeby, ma tego więcej. Tarnowianie szerokim łukiem omijali szemranego sprzedawcę, a ci którzy decydowali się na rozmowę szybko ją ucinali, gdy dostrzegali wetknięty za pas pistolet. Wszystko to działo się na oczach kilkunastu dziennikarzy lokalnych mediów, przed obiektywami aparatów fotograficznych i kamer filmowych. Wszystko było bowiem elementem kampanii promocyjnej przed najbliższą premierą na tarnowskiej scenie. W incydencie prasowym, oprócz dziennikarzy, wzięli udział: reżyser spektaklu Tomasz Piasecki oraz wykonawca monodramu Jerzy Pal - Już dawno słyszałem o tekście Tomasza Jachimka. Kiedy usłyszałem, że to mnie przypadnie kreować Feliksa Rzepkę bardzo się ucieszyłem, bo pamiętam znakomitą rolę Mirosława Neinerta. Chciałbym, żeby widzowie dostrzegli ciężki, ale jakże zabawny los bohatera. Na pytanie, czym artyści chcą zaskoczyć publiczność, obaj twórcy zgodnie stwierdzili, iż dołożyli starań, aby premiera inaugurująca najnowszy sezon Tarnowskiego Teatru im. L. Solskiego, była wesołym akcentem po kończacych się wakacjach. O czym tarnowska publiczność będzie mogła przekonać się już 4 września br. (niedziela) o godz. 18 – wyjątkowo w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury.
Komentarze...