Wygrana w osłabieniu (WIDEO)
access_time 2011-09-08 18:23:55
Tarnowska Unia pokonała przed własną publicznością zespół Naprzodu Jędrzejów 2-1. Zapraszamy do obejrzenia skrótu z tego spotkania.
UNIA TARNÓW - NAPRZÓD JĘDRZEJÓW 2 - 1 (2 - 1) 1-0 Wolański 2, 1-1 Gągorowski 8, 2-1 Popiela 19. W 20. min Libera obronił rzut karny wykonywany przez Dreja. Unia: Libera - Pawlak (65 Wilk), Kleinschmidt, Mikołajczyk, Węgrzyn - Witek, Kazik, Ślęzak (90+3 Sojda), Matras (77 Drozdowicz) - Wolański (86 Kostecki), Popiela. Naprzód: Kwiecień - T. Milcarz, Nahle, K. Milcarz, Zacharski (77 Staszewski) - Gągorowski, Matan, Osiński, Piwowarczyk (77 Pach) - Starościak, Drej (67 Iwański). Sędziował: Michał Fudala z Brzeska. Żółte kartki: Witek, Popiela, Libera, Mikołajczyk - Osiński, K. Milcarz. Czerwona kartka: Popiela (37 - nadepnięcie leżącego rywala). Widzów: 250. Opis bramek: 1 - 0 Ci, którzy spóźnili się na mecz, mają czego żałować. Unia rozpoczęła jak z nut, piłka krążyła od nogi do nogi na połowie Naprzodu i nim minęło półtorej minuty tarnowianie prowadzili. Robert Witek ruszył prawą i wycofał do Kamila Pawlaka, który dośrodkował w pole karne. Tam Łukasz Popiela wycofał z pierwszej piłki do Adriana Ślęzaka, który natychmiast trącił futbolówkę na 14 metr do Mateusza Wolańskiego, a ten kapitalnym rogalem umieścił piłkę w lewym górnym rogu bramki! To pierwsze trafienie w rundzie napastnika Jaskółek, który był wczoraj razem z Tomaszem Liberą pierwszoplanową postacią w Unii. 1 - 1 Pierwszy wypad ofensywny gości w 8. min został zneutralizowany, ale Łukasz Kazik podał pod własnym polem karnym do... Huberta Dreja, który wycofał na 25 metr do Łukasza Gągorowskiego, a ten uderzył z pierwszej piłki. Po rykoszecie, koźle i rękach bramkarza futbolówka wpadła w lewy górny róg. 2 - 1 Festiwal strzelecki trwał. W 19. min Paweł Węgrzyn zagrał z lewej do Popieli, który pięknie strzelił z 25 m, a piłka tuż przy lewym słupku wpadła do siatki! W następnej akcji Rafał Kleinschmidt sfaulował w polu karnym Dreja i Naprzód mógł wyrównać, ale Libera wyczuł strzelca i odbił uderzoną w prawo piłkę. Potem mieliśmy rzadko spotykaną sytuację: żółtą i czerwoną kartkę po sobie. Bezmyślny faul na środku boiska popełnił Popiela, który naskoczył na piłkarza Naprzodu, a następnie, gdy ten leżał otoczony przez kolegów z drużyny, jeszcze na niego nadepnął. Wszystko to działo się na oczach sędziego, który ukarał Popielę żółtą kartką za pierwszy faul i czerwoną za drugi. Jaskółki musiały więc grać w osłabieniu przez prawie godzinę, ale udało się obronić zwycięstwo, w którym poza Liberą duży udział mieli potrafiący długo utrzymać piłkę pod polem karnym rywali Wolański, Ślęzak i Kamil Wilk.
Komentarze...