"Geniusz z Tarnowa" - treść XIII Dyktanda Ortograficznego
access_time 2012-04-16 15:40:17
Drużyna Starostwa Powiatowego nad ekipami Urzędu Miasta i Straży Pożarnej. Mowa o XIII edycji Dyktanda Ortograficznego "O Złote Pióro" oraz IV Tarnowskim Turnieju Ortograficznym o Puchar Prezydenta Miasta Tarnowa.
W dyktandzie wzięli udział pracownicy Wydziału Edukacji - Danuta Ciszek i Bartłomiej Bieniasz. Pierwsze miejsce na podium wywalczyła drużyna Starostwa Powiatowego, na czele której stanął wicestarosta Mirosław Banach. Na trzecim miejscu uplasowała się drużyna Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie. Startujący w Turnieju przedstawiali szerokie spektrum zawodowe; warto wymienić policjantów, strażników miejskich, pielęgniarki, a nawet debiutujących w słownych zmaganiach przedstawicieli tarnowskiej palestry. Z najwyższym uznaniem jury spotkał się ułożony przez drużynę Urzędu Miasta Tarnowa w ramach jednej z konkurencji wiersz promujący ortograficzną poprawność i ostrzegający przed językowymi błędami. Dla tych, którzy zechcą zweryfikować swe umiejętności, przytaczamy go poniżej. Strzeż się błędów pisząc słowa, zwłaszcza używane rzadko. Choć od reguł boli głowa, ten, kto zna je, pisze gładko. Wzmóż swą czujność, cny kolego, choć nie każdy to potrafi, zwłaszcza w piątek – trzynastego biorąc się do ortografii. Grząskie grzędy słów w słowniku z mnóstwem różnych komplikacji powodują, że bez liku mamy trudnych sytuacji. Więc – czuj duch i... licz na siebie biorąc w rękę złote pióro. Dobra wiedza błędy grzebie, w walce z nimi bądź wciąż górą! Wyniki XIII Dyktanda Ortograficznego: Kategoria - uczeń: I miejsce - Kinga Hepner I LO Tarnów (złote pióro) II miejsce - Szymon Rój Gimnazjum nr 10 Tarnów III miejsce - Kaja Tchórzewska - Zespół Szkół Ekonomiczno-Ogrodniczych - Tarnów Kategoria - dorosły: I miejsce - Anna Stankiewicz - Tuchów II miejsce - Maciej Kajzer - Bystra Śląska III miejsce - Stanisław Gajos - woj. pomorskie IV Tarnowski Turniej Ortograficzny o Puchar Prezydenta Miasta Tarnowa: I miejsce - Starostwo Powiatowe w Tarnowie II miejsce - Urząd Miasta Tarnów III miejsce - Komenda Miejska Straży Pożarnej Treść XIII Dyktanda Ortograficznego "O złote pióro": "Geniusz z Tarnowa" Wpośród wyróżniających się historycznych superpostaci cesarsko-królewskiego miasta Tarnowa nie sposób nie zauważyć wynalazcy wszech czasów – Jana Szczepanika. Przedwcześnie osierocony, nie bez trudu zdobył wykształcenie. Nie chcąc zanurzać się w teorii i grząźć w nużącej belferskiej rutynie, wżeniwszy się w lekarską familię, począł wieść arcybujny żywot wynalazczego przedsiębiorcy. Nigdy nie zżymał się na czyhające zewsząd jak harpie trudności, ważył się na megaprojekty i niemalże nie chybiał, gdyż nie zdarzały mu się niedowarzone pomysły. Około dwudziestoczteroletni mariaż z hożą, naówczas nowo przybyłą do Tarnowa przemyślanką, był obfity w liczne narodziny potomka i transeuropejskie wojaże. Pół tarnowianin, pół wiedeńczyk działał co najmniej półjawnie i na pewno nie za półdarmo. Za pancerz kuloodporny nagrodzili go władcy Hiszpanii i Rosji. Nie będąc pseudopatriotą ani też pseudo-Polakiem, nie zhańbił się jednak przyjęciem od cara Orderu św. Anny. Wynalazca swój rzadko spotykany talent wykorzystywał miedzy innymi do ulżenia doli zharowanych i nierzadko schorowanych tkaczy. Żmudną, pożerającą czas harówkę patroniarza zastąpił automatyką. Odtąd przyozdobienie tkaniny we wzorzyste, superatrakcyjne, pstro nakrapiane esy-floresy to już nie sztuka i można to zrobić raz-dwa. Mało znanym wynalazkiem Szczepanika jest barwny film małoobrazkowy. Zarejestrowany w ten sposób reportaż z operacji chirurgicznej porażał hipernaturalizmem i przerażał jak mrożący krew w żyłach hollywoodzki thriller. W czasie projekcji panie na pół martwe mdlały, jakby ujrzały trupio bladych zombie/ zombi albo trupiogłowych przebierańców ze zszarzałymi oczodołami podczas Halloween. Zdarzeniem, które przysporzyło rodzinie Szczepaników ciężkich przeżyć był wypadek syna w Skrzyszowie. Trzylatek, wpadłszy do wpółotwartej studni, śmiertelnie zachłysnął się wodą. Po przezwyciężeniu traumy wynalazca powrócił z psychicznego uchodźstwa na niwę wynalazczej aktywności. Gdy był ciężko chory i niechybna śmierć była tuż-tuż, wrócił z zagranicy i pożegnał się z tym światem w Tarnowie. Jan Szczepanik nie był quasi-postępowym, tworzącym na chybił trafił pseudomodernizatorem. Przeciwnie. Był nieznającym tchórzostwa wizjonerem, którego myśl wyprzedzała epokę, wynalazcą XIX-wiecznej telewizji. Chciałoby się powiedzieć: chapeau bas!
Komentarze...