Unia triumfuje w Suwałkach
access_time 2013-04-08 16:14:46
Tarnowska Unia zmierzyła się w Suwałkach, z drużyną Wigier. Mimo osłabień piłkarze z "polskiego bieguna ciepła" pokonali drużynę z "polskiego bieguna zimna" 2-0.
WIGRY SUWAŁKI - UNIA TARNÓW 0 - 2 (0 - 0) Bramki: 0-1 Dominik Bednarczyk 52, 0-2 Łukasz Kazik 55-karny. Wigry: Salik - Grudziński, Wenger, Lauryn, Widejko - Pomian (65 Makaradze), Gondek (46 Sołowiej), Atanacković (60 Omilianowicz),Tarnowski - Luksys, Tuttas. UNIA: Libera - Jamróg, Bednarczyk, Witek, Węgrzyn - Sojda, Tyl, Kazik (58 Szumlański), Wilk (90+3 K. Wróbel) - Ślęzak, Fałowski (90 Adamski). Sędziował: Sebastian Załęski z Ostrołęki. Żółte kartki: Omilianowicz (2x) - Węgrzyn, Tyl, Kazik, Ślęzak. Czerwona kartka: Omilianowicz (68. min - druga żółta). Widzów: 600. RELACJA Wielkie brawa dla piłkarzy tarnowskiej Unii! Jaskółki zagrały w Suwałkach bez 5 podstawowych piłkarzy i w pierwszej "11" wybiegł 16-letni debiutant Marcel TYL. Dla Wigier był to już 4 z rzędu mecz u siebie w ciągu 2 tygodni - 3 poprzednie wygrały, w tym ostatnio z Puszczą Niepołomice, która straciła w Suwałkach fotel lidera. Nic dziwnego, że w Tarnowie obawiano się wyprawy na drugi koniec Polski, a remis brano przed meczem "w ciemno". Tak przynajmniej widzieli sytuację tarnowscy kibice, bo podopieczni Tomasza Kijowskiego nie wiele sobie zrobili z przypisanej im roli i od pierwszych minut zagrali w Suwałkach o zwycięstwo. Na świetnie przygotowanej murawie, będącej gdzieś od świętokrzyskiego jedynym skrawkiem ziemi nie przykrytym śniegiem(!), w przyjemnie grzejącym słońcu, choć przybyliśmy na polski biegun zimna, osłabiony zespół Jaskółek rozegrał świetne zawody. I chodzi tu tylko o dyscyplinę taktyczną czy walkę i wybieganie, ale też o przewagę techniczną i rozgrywanie pięknych akcji, podczas których piłka krążyła od nogi do nogi jak po sznurku, chwilami jako żywo przypominając styl gry Barcelony. Już w 5. min Unia mogła prowadzić. Kamil Wilk dośrodkował z lewej w pole karne, Fabian Fałowski zgrał piłkę do stojącego przed polem karnym Łukasza Kazika, który dokładnym podaniem do wchodzącego po prawej stronie. Dawida Sojdy stworzył mu sytuację sam na sam z Karolem Salikiem. Niestety, płaski strzał pomocnika Unii w długi róg minął lewy słupek. W 12. min ponownie Sojda znalazł się w znakomitej sytuacji po szybkiej akcji wyprowadzonej przez Wilka i Adriana Ślęzaka. Tym razem próbował trafić w prawe "okienko", ale piłka nieznacznie minęła cel. Wigry podobnie jak w poprzednich meczach atakowały dużą ilością zawodników często przerzucając akcje na drugą stronę boiska. Około 20. min po takim przerzucie z prawej na lewą stronę pola karnego piłka trafiła do Tomasza Tuttasa, który minął obrońcę i szarżując do końca znokautował Tomasza Liberę. Na szczęście po chwilowej reanimacji nasz bramkarz mógł kontynuować grę i trzeba podkreślić, że rozegrał świetne zawody, zaś Tuttas grał po tej szarży z obandażowaną głową. Kilka minut później Jaskółki przeprowadziły kontrę. Kazik zagrał piętą do Tyla,który długim dokładnym podaniem obsłużył Fałowskiego. Napastnik Unii śmiało ruszył na dwóch obrońców i niemal się z nimi zderzając trącił piłkę do Ślęzaka, który stanął oko w oko z Salikiem, ale przegrał ten pojedynek trafiając w nogi wychodzącego bramkarza. W 39. min zamarły serca tarnowskich kibiców, gdy po centrze z z rogu na krótki, lewy słupek do główki doszedł Tuttas i z 6. metrów chybił o centymetry. Nie zmienia to jednak obrazu I połowy, w której Unia była drużyną lepszą i miała więcej okazji bramkowych. W II połowie Jaskółki w ciągu kilku minut rozstrzygnęły mecz. W 52. min Aleksandar Atanacković sfaulował Sojdęna 30. metrze lekko z prawej strony. Kazik znakomicie dośrodkował w pole karne, gdzie Dominik Bednarczyk kapitalną główką z 8. metrów w prawy dolny róg nie dał Salikowi żadnych szans. Tarnowianie nie zadowolili się prowadzeniem, nadal grali swoje, a pressing już na połowie Wigier raz po raz owocował przejęciem piłki. Tak było w 55. minucie. Paweł Węgrzyn czysto zaatakował rywala na 40. metrze i piłka trefiła pod nogi Tyla, który zainicjował atak. Piłka krążyła jak po sznurku między wychodzącymi sobie na pozycje Unistami. Kolejno trafiła do Ślęzaka, Sojdy, znów Ślęzaka, potem na lewo do Wilka, który podał prostopadle na 17. metr, gdzie byli już i Sojda i Ślęzak. Ten pierwszy natychmiastowym podaniem wzdłuż lewej linii pola karnego uruchomił tego drugiego, który został sfaulowany przez Adama Pomiana - rzut karny. Jedenastkę na drugą bramkę dla Unii zamienił precyzyjnym strzałem w lewy dolny róg Kazik, który przy strzale odniósł kontuzję i na boisku w Suwałkach pojawił się drugi junior, mający już debiut za sobą 17-letni Jakub Szumlański. Później Jaskółki kontrolowały mecz w Suwałkach, w czym z pewnością pomógł także Paweł Omilianowicz, który w ciągu 8. minut od wejścia na boisko "zarobił" dwie żółte kartki i osłabił Wigry. Suwalczanie mimo gry w "10" wcale nie rezygnowali z poprawienia wyniku. Paradoksalnie to właśnie grając w osłabieniu stworzyli najgroźniejsze sytuacje. Najpierw po podaniu od Tuttasa z lewej z 10. m z płasko strzelił Gruzin David Makaradze, a później po rzucie rożnym i wybiciu piłki Marcin Tarnowski kropnął z półwoleja z 20. m w prawe okienko, ale w obu sytuacjach górą był Libera, który zwłaszcza strzał Tarnowskiego odbił po pięknej paradzie. Mimo osłabień UNIA zagrała świetne zawody i w pełni zasłużenie wygrała z Wigrami. Podobnie jak w meczu z Wisłą Płock Jaskółki zaprezentowały nowy, atrakcyjny, a przede wszystkim skuteczny styl gry. WIELKIE BRAWA PANOWIE! Ten wyjazd z pewnością na długo zapadnie w pamięć tarnowskich kibiców - prawie 24-godzinna podróż przez całą Polskę, bardzo dobra gra Unii i wygrana na biegunie zimna oraz darmowe kiełbaski, którymi ugościli przyjezdnych gospodarze będą długo i mile wspominane przez ekipę z Tarnowa.
Komentarze...