Unia Tarnów bez licencji na II ligę
access_time 2013-06-20 08:45:33
Obradująca we wtorek w Warszawie Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych Polskiego Związku Piłki Nożnej postanowiła NIE PRZYZNAĆ Klubowi Sportowemu ZKS Unia Tarnów Licencji na grę w II lidze w sezonie 2013/14.
Nie milkną echa decyzji Komisji Odwoławczej ds. Licencji, która podtrzymała decyzję o nie przyznaniu tarnowskiej Unii licencji na grę w II lidze w sezonie 2013/14. Oficjalnym powodem braku licencji podanym w orzeczeniu jest "naruszenie kryterium F04 tj. nieuregulowanie zobowiązań w stosunku do podmiotów objętych ochroną". Zastanawiające jest jednak to, że po pierwsze, do wniosku przesłanego do Komisji było dołączone oświadczenie Zarządu o spłacie zaległości w terminie do 30 czerwca 2013 r., po drugie, zadłużenie wynosiło ok. 29 tys. złotych, a po trzecie, wspomnianego zadłużenia już nie ma, ponieważ... zostało spłacone. Nie jest również tajemnicą, że kilka klubów, które otrzymały licencję z nadzorem finansowym, boryka się z problemami i to niejednokrotnie większymi od tarnowskiego klubu. Dlaczego więc Unia Tarnów nie zyskała uznania w oczach Komisji i nie otrzymała licencji? Ciężko znaleźć odpowiedź i uzasadnienie na całkowity brak "dobrej woli" członków Komisji, biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnich tygodniach tarnowskiej Unii udało się również wypełnić kilka innych warunków niezbędnych do uzyskania licencji, które również wiązały się z całkowitą spłatą zadłużenia. Niezrozumiałe jest to zwłaszcza w kontekście wypełnienia wszystkich zaleceń dotyczących nadzoru infrastrukturalnego, jakimi przed minionym sezonem, decyzją Komisji ds. Licencji, został objęty tarnowski klub. Warto również dodać, że zalecenia Komisji liczyły aż 18 punktów, a wszystkie wymogi zostały zrealizowane do listopada 2012 roku, dzięki czemu piłkarze "Jaskółek" mogą rozgrywać swoje mecze w Tarnowie. Czym wobec tego ZKS Unia Tarnów nadużyła zaufanie działaczy Polskiego Związku Piłki Nożnej, nie otrzymując licencji choćby z nadzorem finansowym? Co wpłynęło na taką, a nie inną decyzję? Czy powodem braku licencji może być to, że tarnowscy działacze wypełniali kolejne i często bardzo rygorystyczne, i kosztowne zalecenia delegatów, komisji PZPN, itd.? A może dlatego, że bardzo skrupulatnie realizowali zalecenia organizacyjne, jak i finansowe? Bo przecież nie dlatego, że tarnowski klub zainstalował krzesełka w sektorze gości (jeden z wymogów licencyjnych!), podczas gdy kilka klubów w II lidze, mimo gry na tym szczeblu od kilku sezonów, nadal takowych krzesełek nie posiada, otrzymując przed każdym sezonem licencję? Na te pytania odpowiedź znają zapewne tylko członkowie Komisji ds. Licencji oraz członkowie Komisji Odwoławczej PZPN... Jedno jest pewne. To nie koniec całej sprawy i tarnowski klub nie pozostaje, i nie pozostanie bierny na niesprawiedliwą oraz zdecydowanie krzywdzącą decyzję.
Komentarze...