Kierowcy głupieją, gdy widzą straszaki na ulicach
access_time 2013-09-23 13:36:37
Od kilku dni na jednych z głównych ulic Tarnowa - Słonecznej i Mościckiego pojawiły się dwie nowe kamery z podłączonymi do nich elektronicznymi tablicami, na których wyświetlana jest prędkość z jaką jedziemy. Niezorientowani traktują je jednak niezwykle serio. Kierowcy tak gwałtownie hamują, że stwarzają zagrożenie dla samochodów i pieszych.
Tablice, które pojawiły się na ul. Słonecznej i Mościckiego pełnią jedynie rolę straszaków, a wyświetlane na nich komunikaty nie są podstawą do ukarania kierowców. Niezorientowani traktują je jednak niezwykle serio. - Tablice powodują, że odrywamy swoją uwagę od zadania głównego, czyli bezpiecznego prowadzenia pojazdu - przekonuje mieszkaniec Tarnowa. - Ludzie tak gwałtownie hamują, że stwarzają zagrożenie dla innych samochodów i pieszych - dodaje. - Chodzi o to, by kierowcy zwalniali, mając świadomość, że jadą za szybko - mówi Jacek Mnich, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego, który doradzał m.in. na których ulicach należy postawić tablice. Zarzuty kierowców, że nowe rozwiązanie stwarza zagrożenie na drodze, uważa za bezzasadne. W lipcu pierwsza tablica pojawiła się w pobliskim Skrzyszowie, 200 metrów od granicy z Tarnowem. Informuje nie tylko o przekroczeniu dozwolonej prędkości, ale także o liczbie naliczonych punktów karnych i wysokości mandatu do zapłacenia. Foto: Norbert Ziemirski
Komentarze...