Pijany holował pijanego. Jeden z nich nigdy nie miał prawa jazdy, drugi miał cofnięte uprawnienia
access_time 2021-04-26 10:00:00
Do niecodziennej sytuacji doszło w Szczepanowicach. 26-letni kierowca rozbił forda na mostku posesji, uciekł pieszo z miejsca kolizji, po czym wrócił z teściem, próbując traktorem odholować auto. Obaj byli pijani. Teraz ze swojego zachowania będą tłumaczyć się przed sądem.

Do zdarzenia doszło w Szczepanowicach przed godz. 22. Tarnowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że nietrzeźwy kierowca forda na podkarpackich numerach rejestracyjnych, uderzył w mostek posesji i uciekł, pozostawiając uszkodzony samochód. Po chwili wrócił na miejsce kolizji traktorem, za kierownicą którego - jak się później okazało - siedział jego teść. Mężczyźni za pomocą rolniczej maszyny próbowali holować auto w stronę sąsiedniej miejscowości, daleko jednak nie zajechali, bo zerwała się linka holownicza.

Gdy policjanci dotarli na miejsce, przy porzuconym fordzie nie było już nikogo. - Punktem wyjścia do rozwiązania zagadki uszkodzonego auta okazał się rozbity telefon teścia, znaleziony przez mundurowych podczas sprawdzania terenu wokół samochodu. Dzięki urządzeniu wpadli na trop osoby, która jako ostatnio użytkowała pojazd. Na drodze prowadzącej do jej miejsca zamieszkania, policjanci zauważyli świeże ślady ciągnika rolniczego. W domu zastali żonę kierowcy oraz jej ojca, który po pewnym czasie przyznał się, że to on pomagał zięciowi holować forda. Obie osoby nie były w stanie odpowiedzieć na pytanie, gdzie przepadł kierowca osobówki, ale wskazały ciągnik nie posiadający tablic rejestracyjnych, który jak się okazało, w ogóle nie był zarejestrowany - relacjonuje asp. sztab. Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.

Niebawem na miejscu pojawił się poszukiwany mężczyzna. Policjanci zwrócili uwagę, że zarówno od niego, jak i od jego teścia czuć było alkohol. Ich przypuszczenia okazały się słuszne. Badanie alkomatem wykazało, że 26-letni kierowca forda miał w organizmie 0,5 promila, a 52-letni właściciel traktora blisko 1,5 promila alkoholu. Ponadto wyszło na jaw, że kierowca forda jechał bez prawa jazdy, bo nigdy go nie posiadał, a teść jechał traktorem mimo cofniętych 10 lat temu uprawnień.

Obaj mężczyźni odpowiedzą za jazdę w stanie nietrzeźwości. Młodszy dodatkowo za brak uprawnień do prowadzenia samochodu, starszy -  za prowadzenie pojazdu po cofnięciu uprawnień. Grozi im do 2 lat więzienia. Konsekwencje poniesie też żona 26-latka. Za udostępnienie samochodu osobie bez prawa jazdy, grozi jej kara grzywny do 5 tys. zł.

Fot. KMP w Tarnowie

Komentarze...